piątek, 23 listopada 2012

JESIENNY KONKURS Z DELECTĄ


JESIENNY KONKURS Z DELECTĄ


W najbliższym czasie będę Was zasypywać konkursami. Mam nadzieję, że cieszycie się i licznie weźmiecie w nich udział. A dzisiaj zapraszam Was do szybkiego konkursu, tym razem słodkiego, w którym do wygrania słodkie produkty od Delecty. Więcej konkursów znajdziecie w zakładce Konkursy na stronie głównej bloga.

 
Zasady konkursu:
 
1. Napisz, jaki jest Twój niezawodny, kulinarny sposób na jesienną chandrę? (odpowiedź zamieść w komentarzu pod konkursową notką).
 
2. Miło mi będzie jeśli polubisz Uwielbiam Gotować na Facebooku.   

3. Zostaw e-maila do siebie w celu kontaktowania się w sprawie wygranej.

4. Na Wasze pomysły czekam od 23.11 do 07.12.2012 do godziny 23.59.

5. Sponsorem nagród jest Delecta.

6. Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu 3 dni od zakończenia konkursu.

7. Ze względu na wysyłkę nagrody, w konkursie mogą wziąć udział tylko osoby, których dane adresowe wskazują na zamieszkanie na terytorium  Polski.



Nagrody:
 
Do wygrania w konkursie jest 5 słodkich zestawów produktów Delecty:

W każdym zestawie znajdują się:
  • Kremówka
  • Karpatka królewska
  • Piernik - Duża Blacha
  • Budyń smak śmietankowy
  • Owocowy kubek truskawkowy

Powodzenia! :)

89 komentarzy:

  1. mój sposób? może dość innowacyjny, bo nie słodki, nie deser absolutnie!
    Niemiecki placek cebulowy i lampka czerwonego wina! A dlaczego? A dlatego, że ten placek to takie danie na chłodne jesienno-zimowe wieczory, u nas w domu odkąd poznałam ten smak robię placka cebulowego tylko w "zimnym" sezonie. Córki oczywiście bez wina ;) Ja obowiązkowo z lampką - delikatnie, bo czerwonego muszę niestety unikać. Ale mam własnoręcznie robione, więc grzechem by było nie skosztować, skoro podobno tylko i wyłącznie czerwone się pije do tej potrawy! I kiedy tak sobie jem tego placka, popijam pyszne wino to sobie myślę, że przecież co dzień to bliżej do wiosny, do lata..Zawsze odliczam "zaraz Wszystkich Świętych, potem BN, Nowy Rok, a potem już z górki", następnie już brakuje pierwszego i zaczynam od Swiąt ;) i tak coraz to mniej tego odliczania, aż w końcu są dni dłuższe i przychodzi upragniona wiosna i... brak placka cebulowego aż do jesieni ;)

    Pozdr.
    Ewa
    ewalukas@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Chodzę po ryneczku, mijam kolorowe owoce, barwy jesieni, szukam inspiracji... Nie wiem skąd ten terapeutyczny wpływ ale to mnie uspokaja. Nie muszę nigdzie gnać, cieszę oko dynią, jabłkami i śliwkami ;)
    To co uda mi się zakupić zamykam w słoikach, ale nie w celu zgromadzenia zapasów na zimę...

    Powód jest inny. Domowymi przetworami obdarowuję najbliższą Rodzinę na święta. Student niestety nie może pozwolić sobie na zakup prezentów dla wszystkich, którzy wiele dla niego znaczą. Zauważyłam, że Dziadkowie i Rodzice najbardziej cieszą się z prezentu, w który wkłada się trochę serca i swój cenny czas. To właśnie mój sposób na chandrę - myślenie o tym jak zamknąć radość w słoiczku ;)

    aleks.bell@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie leczę chandrę więc opiszę co robię,
    Piję pyszne czerwone wino półwytrawne i przeglądam pysznośći na blogach, a że wciąż jestem na diecie"najadam" wyobraźnie pięknymi zdjęciami na blogach,ale cóż spać i jak pójde głodna;)
    ps.ta karpatka królewska i kremówka mmusi być pyszna,nawet z takiego pudełeczka :)

    oluska86@interia.pl
    ps2.polubiłam ;) i to bardzo

    OdpowiedzUsuń
  4. Chandra na szczęście za często mnie nie dopada, ale jeśli już to… po pierwsze ustępuje miejsca w kuchni mojej mamie, która przygotowuje coś słodkiego, a nawet bardzo słodkiego. A ja wtedy wyciągam „ zaczarowane” pudło, w którym znajdują się kasety z bajkami, z czasów jak byłam bardzo małą dziewczynką. Podłączam wtedy stare video, kładę się w piżamie do łóżka i oglądam bajki (smerfy, Gumisie itd.) i oczywiście zajadam mamine słodkości. Jeszcze fajniej jest jak przyłączy się do mnie moja siostra, wtedy mam poczucie jakby czas się cofnął i , że nadał jesteśmy małymi dziećmi, które chore leżą w łóżku, i przez cały dzień mogą oglądać bajeczki. Na szczęście taki stan nie trwa długo, maksymalnie jeden dzień i po bólu. A powrót do czasów dzieciństwa, jak to się mówi bezcenny
    Pozdrawiam:)
    lartedelcibo@gmail.com
    i zapraszam na bloga http://artedelcibo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Chandra na szczęście za często mnie nie dopada, ale jeśli już to… po pierwsze ustępuje miejsca w kuchni mojej mamie, która przygotowuje coś słodkiego, a nawet bardzo słodkiego. A ja wtedy wyciągam „ zaczarowane” pudło, w którym znajdują się kasety z bajkami, z czasów jak byłam bardzo małą dziewczynką. Podłączam wtedy stare video, kładę się w piżamie do łóżka i oglądam bajki (smerfy, Gumisie itd.) i oczywiście zajadam mamine słodkości. Jeszcze fajniej jest jak przyłączy się do mnie moja siostra, wtedy mam poczucie jakby czas się cofnął i , że nadał jesteśmy małymi dziećmi, które chore leżą w łóżku, i przez cały dzień mogą oglądać bajeczki. Na szczęście taki stan nie trwa długo, maksymalnie jeden dzień i po bólu. A powrót do czasów dzieciństwa, jak to się mówi bezcenny
    lartedelcibo@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim niezawodnym, kulinarnym sposobem na jesienną chandrę jest czekolada na gorąco z chilli. 3/4 tabliczki gorzkiej czekolady rozpuszczam w 125ml gorącego mleka, dodaję łyżeczkę cukru cynamonowego i szczyptę chilli. Wszystko dokładnie mieszam, przelewam do filiżanki, dopełniam górą bitej śmietany i popijam pod ciepłym kocykiem.

    Asia
    sisterskitchen.2@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  7. jesienna chandra mnie nie dopada gdy pomidorówkę się zajada.
    mój mąż tak wspaniale ja gotuje ze nawet ze swoja nie porównuje.
    przyprawą MIŁOŚĆ mocno posypuje, podniebienie mi czaruje a buzia się raduje.
    a z tego morał wyszedł taki ze za 9 miesięcy będziemy mieli bliźniaki ;D ;D ;D


    aneta24071@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. A mój sposób na jesienną chandrę jest taki:

    Kiedy cała wieś zasypia
    to ja prędko w kuchni znikam
    drwa przynoszę, w piecu palę
    i wypiekam stosy całe
    ciastek, muffin i pierników
    i częstuję domowników.
    Lecz najlepszy sposób w świecie
    numer jeden- dobrze wiecie
    jabłko pyszne wraz z kruszonką
    zapieczone pod kamionką
    cynamonem doprawiane
    rodzynkami obsypane.
    Smak dzieciństwa drugi sposób
    jemu oprzeć się nie sposób
    placki na blachach smażone
    małsem przełozone
    podpłomyki tak zwane
    ze szklanką mleka podane.
    Takie robiły babcia i mama
    teraz robie je ja sama
    bo słodkości dobrze wiecie
    są na chandre najlepsze na świecie!

    pozdrawiam,
    lenafulat

    lenafulat@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam. Kulinarny sposób na jesienną chandrę? Jeszcze do nie dawna słoik nutelli i łyżeczka ale od kilku miesięcy inny, dużo zdrowszy. Otóż robię sobie wisienki z żelatyny, kisielu i miodu, albo kakao domowe z dodatkiem cynamonu siadam wygodnie na sofie, obok przytula się mój malutki synek i razem oglądamy kreskówki!

    trycja13@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak mam chandrę, to zamykam się na moim niezamieszkałym strychu i .. zaczynam prasować i maglować, ubrania, pościel, ręczniki - wszystko, co się nawinie. Na strychu, gdzie mam małą pralnię, wtedy czuję się jak w niebie :P Głupie, nie:)


    daria_iciek@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Mój sposób to dobra kawa, pyszne ciasto i fajny film. Do tego ukochana osoba u bogu i wszystko od razu jest lepsze i w kolorowych barwach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mój mail: ulecka@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Mój sposób na jesienną chandrę jest słodko-wytrawny. Jak już postanowię ruszyć do kuchni to tylko w jednym celu – czekolada na gorąco z własnego przepisu w ukochanej filiżance (600ml i 16cm średnicy) z górą bitej śmietany:) siadam sobie przy blacie i popijam, popijam, popijam póki się nie zasłodzę. Gdy się już zasłodzę to przychodzi czas na ciasto do pizzy. To taki rytuał. Wyrabiając ciasto (tarmosząc, gniotąc, rozrywając) pokazuję chandrze co z nią zrobię jeśli nie da mi spokoju i wtedy grzecznie ucieka ode mnie. Nie pozostaje mi nic innego jak dokończyć czekoladę i wrzucić na placek wszystko z lodówki, a później pałaszować ewentualnie dzieląc się maluśkim kawałeczkiem:)

    chatkaani@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Mój sposób na jesienną chandrę? Brak monotonii! Eksperymentuję do woli, nasycając się nowymi połączeniami smakowymi. Pierogi nadziewam soczewicą z cytryną i czosnkiem, do śniadaniowych placuszków zamiast jagód dodaję ziarna granatu, a ciasta na słodko piekę z dodatkiem szpinaku. Kokos i orzechy okazały się wspaniałe w warzywnym curry, a kolendra świetnie współgra z musem truskawkowym. Niby nic nie jest w stanie zmienić szaro-burego pejzażu za oknem, ale wydaje się on mniej straszny, gdy na talerzu setki kolorów, a kubki smakowe szaleją z nieznanej dotąd rozkoszy :)

    Pozdrawiam,
    Agata
    agatawiencis@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedy mam chandrę lubię napić się kubek gorącej herbaty z miodem cytryna i sokiem malinowym zawinąc się w koc i usiąść obok kominka oraz przytulić się do mojej córeczki oliwcia2007@buziaczek.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Mój sposób na jesienną chandrę? Odrobina czegoś słodkiego;) Czasem jest to kawałek czekolady, a czasem coś co sama przygotuję np. blok czekoladowy, poprawia humor na dłuuuuugi czas:)
    Kotek na kolanach, gorąca herbata i odrobina słodyczy i nic więcej mi nie trzeba;)
    Pozdrawiam Kasia Ż.


    katarzyna242@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. na jesienną chandrę pyszne czekoladowe ciastko, chociaż wydaje mi się, że nazwa ciastko nie jest odpowiednia. Pyszne czekoladowe upieczone na wierzchu a w środku płynna gorąca czekolada, taka mała porcja słodyczy. Kiedy zobaczyłam pierwszy raz jak oszalała szukałam przepisu i próbowałam raz za razem aż wyszło. I opłaciło się bo dzięki temu teraz mam sposób na chandrę. Tyle, że szybko znika i chandra do zaleczenia potrzebuje takich dwóch.. Ale jest tez dobrym deserem na szybko. Koniecznie z lodami albo bitą śmietaną..
    venkarb@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Każdy ma swój niezawodny sposób na chandrę, a ja? Ja, kiedy dopadają mnie chwile zwątpienia uderzam w stronę kuchni...tam szukam najlepszego lekarstwa na jesienne smutki i nie, z pewnością nie w domowej apteczce, ale...wyciągam wszystkie składniki, które mam w lodówce i szafkach i podejmuje się kreatywnym eksperymentom! Myślę wtedy - nie o tym co mnie przybija i dręczy, ale o tym co mogę wyczarować pysznego - aby mój dzień stał się bardziej kolorowy. Czasem jest to pyszna sałatka, czasem ciacho, a czasem po prostu bajecznie kolorowa kanapka. Najważniejsze, że po spożyciu takiego posiłku czuję się o niebo lepiej i mam poczucie właściwie spożytkowanego czasu :) A potem sprzątam cały rozgardiasz i mam zajęcie, aby nie myśleć o tym co trapi...:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj zapomniałam o mailu:
    olusia23@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Mój sposób na jesienną chandrę to niepowtarzalne, znakomicie smakujące ciasto krówka. Z masą bitej śmietany, przypominającej o lekkości lata i karmelem kojarzącym się z grzejącym, letnim słońcem.

    Ciasto Krówka

    Składniki:

    Ciasto - 6 jaj, 1 szklanka cukru, 1 szklanka mąki, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 2 łyżki kakao.

    Krem - budyń śmietankowy, 1 łyżka margaryny.

    Bita śmietana - 0,5 litra śmietany 30%, fix do bitej śmietany, 1 łyżka cukru pudru.

    Masa karmelowa - 1,5 szklanki cukru, kubek śmietany kremówki 30%.

    Dodatkowo - migdały w płatkach, posiekane orzechy włoskie, 3 torebki herbaty ekspresowej.

    Wykonanie:

    Ciasto: Do wysokiego naczynia wbij jaja i dodaj cukier. Mieszaj mikserem przez 20 minut. W ubiciu jaj z cukrem tkwi tajemnica wyrośniętego i puszystego ciasta. Powoli dodaj mąkę, przesiewając ją przez sito, delikatnie mieszaj. Dodaj dwie łyżki kakao. Ponownie delikatnie wymieszaj. Piecz na prostokątnej blasze przez 40 minut w temperaturze 170 stopni.

    Krem: Ugotuj budyń śmietankowy według przepisu na opakowaniu, przy czym zamiast 0,5 litra mleka użyj połowę do całego opakowania budyniu. Po wystudzeniu zmiksuj z łyżką miękkiej margaryny, wówczas łatwiej krem budyniowy rozsmaruje się na cieście.

    Bita śmietana: Do 0,5 litra śmietany 30% wsyp fix i zmiksuj do uzyskania bitej śmietany, dosypując cukier puder wedle uznania do uzyskania słodkości.

    Masa karmelowa: skarmelizuj na patelni łyżkę cukru, dodaj kubek kremówki i półtorej szklanki cukru. Gotuj na małym ogniu, cały czas mieszając, przez 20 minut. Opcjonalnie można kupić gotową masę krówkową - wyśmienita jest Bakallanda.

    Wystudzone ciasto podziel na dwie równe części. Cześć dolną nasącz herbatami zaparzonymi w 0,5 szklanki wody (kilka łyżek tak aby nie przemoczyć ciasta). Ciasto posmaruj kremem budyniowym, następnie wyłóż na niego bitą śmietanę. Przykryj drugą połową ciasta. Nasącz drugą połowę ciasta wywarem herbacianym. Udekoruj masą karmelową wierzch ciasta posypując ją na koniec migdałami w płatkach, lub posiekanymi orzechami.

    Smakuje znakomicie.

    Polecam i życzę smacznego.

    ezg1908@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Mój sposób na jesienną chandrę to pachnąca kąpiel, aromatyczna kawa i relaksująca muzyka, zawsze mi humor poprawiają i po całym dniu odprężają.
    casablanca12@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. Mój sposób na jesienną chandrę nie jest niczym specjalnym ...
    ale może się nim podzielę :)
    W lecie zawsze z córką chodzimy na jagody, w pobliżu jest rzeka więc i ja i ona ma frajdę :)
    A gdy przychodzi jesień robię pyszne gofry z bitą śmietaną i polewam konfiturą z jagód :)
    Pyyyyycha a przy okazji pojawiają się bezcenne wspomnienia :)

    lilithbb@wp.pl
    Beata

    OdpowiedzUsuń
  23. Mój sposób na jesienną chandrę słodki zestaw produktów Delectra
    Dominika Górska
    mój email: dominiczka211@autograf.pl

    OdpowiedzUsuń
  24. Mój sposób na jesienną chandrę...
    Kiedy zapada bardzo ciemna listopadowa noc, zimny wiatr przenika chłodem, a rozkołysane stare drzewa w ogromnym parku szumią jak wzburzone czarne jezioro, wtedy idę do kuchni, wyciągam mąkę, jajka, mleko i inne składniki, z których wyczarowuję słodkie ciasteczka, muffinki, pełne aromatu pierniczki i inne cudeńka. Cała kuchnia i mieszkanie wypełnia się słodkim zapachem wypieków, nastrój od razu się poprawia, a ja już spokojna zasiadam w miękkim fotelu z gorącą herbatką, własnej roboty ciasteczkami na talerzu i z jakąś ciekawą książką. Jestem wtedy w pięknym świecie, w którym dobro zawsze zwycięża...
    Martyna
    zaba007@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  25. Mój niezawodny, kulinarny sposób na jesienną chandrę, to ugotować jesienną zupę..... słuchając muzyki klasycznej (Strauss-Polka Trish-trash):

    - 2 uderzenia pałeczką o podłogę (=2 uderzenia w garnek)
    - 3x kolisty ruch dłoni (= mieszamy w garnku wiatr)
    - 4x ruchów dłonią w przód i w tył (=kroimy nożem liście)
    - 6x dłońmi od siebie i do siebie (obie dłonie trzymają za brzeg pałeczki = wałkujemy liście)
    - 4x ruchów dłonią w przód i w tył (=kroimy nożem liście)
    - trzymamy pałeczkę w obu dłoniach i obracamy pałeczkę jakbyśmy zwijali papier (=zwijanie liści)
    - 2 uderzenia pałeczką o podłogę (=2 uderzenia w garnek)
    - 3x kolisty ruch dłoni (= mieszamy w garnku wiatr)
    - 4x ruchy w górę i w dół, trzymamy pałeczkę w obu dłoniach (=unosi się para z garnka)
    - 4x uderzyć z boku w powietrzu, jedna dłoń trzyma pałeczkę (=uderzamy w garnek z boku)
    - obie ręce wyciągnąć w przód (=oto zupa jesienna)


    Trish-trash i zupa gotowa!

    PS. Na deser można ugotować się ze śmiechu :) Koniecznie spróbujcie!


    joannajozefowicz@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  26. Kiedy dopada mnie chandra to moim sposobem na pokonanie jej są...zakupy :-). Robię sobie jakąś małą przyjemność i ruszam się z domu i pobiegać sobie po sklepach. Kupuję sobie coś o czym od dawna marzyłam (jest to zazwyczaj kolejna bluzka lub buty :-) ) Ale nie zawsze musi to być żaden drogi zakup, wystarczy maleńki drobiazg, który zawsze spowoduje uśmiech na mojej twarzy :-) Polecam edytaaa0@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  27. Przyłączam się do zabawy.

    Kulinarny sposób na jesienną chandrę - hmm - ostatnio najszybciej nastrój poprawiają mi CupCakes, muffinki czy po prostu babeczki (wciąż eksperymentuję i nie wiem który rodzaj mi wychodzi, ale najważniejsze, że pyszne). Z kremami i piernikiem jeszcze nie miałam okazji się zmierzyć, a widząc takie rysunki na opakowaniach mam ochotę spróbować swoich sił w czymś nowym ;)

    Obserwuję jako: Alicja M.
    FB jako: Alicja Mw
    Mail: alicja.mw.net@gmail.com
    Notka: http://my-candys.blogspot.com/2012/11/uwielbiam-gotowac.html

    OdpowiedzUsuń
  28. Jesienna chandra to nic takiego
    Zapraszam do kuchni koleżanko / kolego
    W kuchni znikają wszystkie smutki
    tutaj każdy robi się wesolutki
    Mój tajny sposób to coś pachnącego
    Bo nie ma nic na świecie lepszego od tortu czekoladowego!

    aiszek@buziaczek.pl

    OdpowiedzUsuń
  29. Odpowiedź: Jesienna chandra zdaża mi się bardzo często, więc mam kilka sposobów na nią. Dobrym sposobem jest gorąca szarlotka z lodami i kubkiem herbaty. Uwielbiam również gorącą czekoladę na mleku - najlepiej z miętą. Uwielbiam piec słodkości, dlatego jesienią wypróbowuję nowe przepisy, co pozwala mi zapomnieć o codzienności - to chyba najlepszy sposób. Ostatnio robiłam sernik z jogurtów grecki - raj na ziemi!
    E-mail: alicjanataliaa@gmail.com
    Fb - polubione :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Trochę pieprzu, trochę soli
    Trochę cukru i uśmiechu
    Trochę serca co zaboli
    Trochę też wspólnego grzechu
    Garść fasoli co pęcznieje
    By potrawie dać sytości
    I zazdrości wrzucić ziele
    Co da smaku aromatu-
    Nie przesadzaj też w ilości !
    Przeangielskozielić przecie
    Ni mężczyźnie, ni kobiecie
    Do strawności sił nie doda
    A smakowo cała zgoda
    Gdzieś uleci z aromatem
    A ty zupę całą z gnatem
    Z tym uczuciem coś w nią wkładał
    Gdybyś i zaklęcia gadał,
    - marny jest już los potrawy
    A konsumpcja tego dania
    Już do łez cię tylko skłania
    Więc rozpocznij znów kucharzyć
    I nalewkę nową ważyć
    Szczypta tego i owego
    A nuż znów coś wyjdzie z tego ?
    Ziela, soli, serca doli
    Pieprzu, kminku, rozum w szynku
    - bez rozsądku piwo żłopie,
    taki już twój los jest chłopie
    Liść laurowy – białogłowy
    Majeranek – z głowy wianek
    A na koniec to posolić
    I za okno w ... noc wyrzucić
    Każdy przecież chce spróbować
    Pokucharzyć należycie
    A czy będzie to zjadliwe ?
    To pokaże samo życie
    I epilog upitrasi ...
    A na koniec – ogień zgasi

    arturleszno@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  31. Mój niezawodny sposób na chandrę do zamknięcie się w kuchni na klucz i wyczarowanie ogromnej ilości słodkości. Najbardziej lubię zupę truskawkową na winie z dodatkiem skórki pomarańczowej i gałką lodów waniliowych. JUż się nie mogę doczekać następnej chandry, bo marzy mi się ta zupa:)

    klementynka

    cukierenka.klementynki@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Lato już minęło, chmury nadciągają,
    w kuchni Moje dłonie się nie ociągają,
    zawsze coś smacznego wkładam do rondelka,
    Jakże moich dzieci jest uciecha wielka!
    Gdy Jesień złoci ulice barwnymi listkami,
    chce aby dzieci chodziły z wesołymi minami,
    nie chcę aby jesienna chandra dopadła mnie lub męża,
    wierzę że dobra kuchnia nawet złą pogodę zwycięża!
    Dlatego zapodaje im zdrowe słodycze lata,
    Pyszny jabłecznik z nutą cynamonu się przeplata,
    Smakuje nie tylko dzieciom lecz całej rodzinie,
    Ten smak w ustach nigdy nie przeminie!

    A gdy ciasto na stole się skończy,
    wiem co nas bardzo szybko połączy,
    gotowana gruszka z serkiem mascarpone,
    Taki deser każdy z chęcią wchłonie,
    Ten zapach świeżości rozejdzie się w domu,
    Sąsiedzi przybiegną lecz nie zdradzę recepty nikomu.
    Takie właśnie pyszności na mym stole jesienią goszczą,
    Wiem, ze niektórzy pomysłu mi zazdroszczą,
    jednak wystarczy kochać słodycze bez końca,
    Aby deser przypominał promienie gorącego słońca!

    agata.17ko@wp.pl
    na FB: Agata Konopka

    OdpowiedzUsuń
  33. kiedy nadchodzi zimna, nieprzyjemna jesień najlepszym rozwiązaniem na typową chandrę jest dla mnie nagotowanie WIELKIEGO gara aromatycznego grzańca :) nie dość, że przyjemnie rozgrzewa to i dom napełnia pięknymi, przedświątecznymi zapachami. A kiedy w kuchni zagości aromat goździków i imbiru nie mogę się powstrzymać od przygotowania kilku blach pierniczków :) i nawet moi stroniący od "garów" bracia oraz ukochany zasiadają wspólnie przy stole i niczym dzieci bawią się w lukrowanie moich wypieków. I jak przy takiej atmosferze pamiętać o chandrze?! :))

    sims_obcasik@autograf.pl

    OdpowiedzUsuń
  34. Na chandrę hummus najlepszy jest
    To sposób sprawdzony, THE BEST
    Już samo robienie z chandry leczy
    A tak oto mój przepis ma się na rzeczy:



    HUMMUS

    - 400 g( puszka) ciecierzycy
    - 100 g pieczonej czerwonej papryki
    - 3 łyżki soku z cytryny
    - 1,5 łyżki pasty tahini-sezamowej
    - 1 ząbek wyciśniętego czosnku
    - 0,5 łyżeczki mielonego kuminu
    - 0,5 łyżeczki pieprzu cayenne
    - 0,25 łyżeczki soli
    - 1 łyżka posiekanej świeżej natki pietruszki

    W blenderze lub robocie kuchennym zmiksować na gładką masę wszystkie składniki oprócz pietruszki. Podczas miksowania włączać funkcję pulsowania, aż pasta stanie się w miarę gładka i lekko puszysta. Od czasu do czasu zsuwać pastę łyżeczką ze ścianek urządzenia na dno miski. Gotowy hummus przełożyć do salaterki i wstawić do lodówki na co najmniej 1 godzinę. Podawać pastę o temperaturze pokojowej posypaną natką.



    Prosta, łatwa i smaczna potrawa
    A coraz większa jej sława
    Bo czasu dużo nie zajmuje
    I zawsze niebiańsko smakuje
    Chlebek pita robię sama, nie kupuję
    Prawdziwy raj dla podniebienia serwuję:


    PITA

    1 1/4 szklanki letniej wody
    3 łyżki oliwki
    1 łyżka cukru
    1 łyżeczka soli
    3 szklanki maki pszennej, lub 2 pszennej i 1 pszennej razowej
    2 łyżeczki suchych drożdży

    Drożdże wsypać do letniej wody i zostawić na 5-7 minut, aż zaczną tworzyć sie pęcherzyki. Make wsypać do dużej miski, dodać pozostałe składniki, wlać wodę z drożdżami i wyrobić miękkie, elastyczne ciasto. Miskę z ciastem przykryć i zostawić do wyrośnięcia na co najmniej 1 godzinę, aż podwoi swoja objętość.
    Przełożyć ciasto na stolnice i podzielić na 8 równych części. Każda część uformować w kule - zostawić aby ciasto odpoczęło, około 20 minut.
    Każdą kule spłaszczyć i rozwałkować lub uformować rekami w kształcie krążka (większe będą miały cieniutkie ścianki, natomiast mniejsze będa grubsze i pulchniejsze).
    Układać na wyłożonej pergaminem dużej desce lub blasze, przykryć i zostawić do wyrośnięcia na 20-30 minut.
    Piekarnik rozgrzać do 260ºC, włożyć pustą blachę (można również piec na kamieniu do pieczenia pizzy) i nagrzać ją kilka minut. Wyrośnięte krążki posmarować lekko oliwka i ostrożnie zsunąć razem z papierem pergaminowym na rozgrzana blachę. Piec przez 8-10 minut aż będą bardzo napuszone i lekko zrumienione.


    Takie do hummusu chlebki pita
    To uczta iście wyśmienita
    Życzę smacznego, polecam wypróbować
    I zapewniam - NIE BĘDZIECIE ŻAŁOWAĆ
    Mi już ślinka cieknie i dzisiaj na pewno zrobię
    Bo tylko to mi teraz będzie chodziło po głowie
    Nie straszna mi jesień z hummusem i chlebkiem pita
    Chandra mnie nie dopadnie, prędzej wiosnę przywita.

    kabanos_25@onet.eu
    na Fb lubię: Joanna B. :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Na jesienną chandrę najlepsze jest przypomnienie sobie uroków lata i wiosny. A więc tęcza i tęczowe ciasto i galaretka :)

    Ciasto - biszkopt:
    - 16 jajek
    - 2 i 2/3 szklanki cukru
    - 2 i 2/3 szklanki mąki
    - 2 i 2/3 łyżeczki proszku do pieczenia
    Ubijamy białka, dodajemy cukier – ubijamy, dodajemy żółtka – ubijamy, dodajemy mąkę z proszkiem i mieszamy. Ja dzielę na 2 razy (z 8 jajek) bo mi się do robota nie mieści naraz ;) I jak wszystko wymieszamy to dzielimy na 6 części i dodajemy do każdej barwnik* (fioletowy, niebieski, zielony, żółty, pomarańczowy, czerwony) i każdy pieczemy w 180-190st ok. 20min.

    Masa:
    - 1,2l śmietany 30% (ja daje 4x330)
    - 450g mascarpone (ja daje 2x250g)
    - 6x śmietanfix
    - łyżeczka aromatu cytrynowego
    - cukier puder do smaku
    Wszystko zmiksować i wstawić do lodówki na 1-2godz.

    Potem wykładamy biszkopty w kolejności jak tęcza i przekładamy masą (fiolet, masa, niebieski, masa, zielony, masa, zółty, masa, pomarańczowy, masa, czerwony) i jeszcze masę na wierzch i po bokach. I posypujemy dookoła kolorową posypką.

    A tu zdjęcie :)
    https://www.facebook.com/photo.php?fbid=440247346036870&set=pb.100001548266181.-2207520000.1354302479&type=3&theater

    Pozdrawiam i życzę smacznego
    Maciek Wilk
    m_wilq@wp.pl

    a profil polubiony już dawno ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Według mnie najlepszy jest uśmiech . Poprawić komuś humor samym uśmiechem , to jest coś! Choć nie radzę tego robić gdy idziesz sama przez miasto . Uśmiechałam się kiedyś cały dzień i jaki pan myślał ze jestem wariatką! Już nawet uśmiechać się nie wolno . ;)))
    nutinka112@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Mój niezawodny sposób na jesiennego doła to wypasione babeczki kakaowe, z których wydobywa się czekolada. Babeczka podana jest na ciepło z ciepłą czekolada w środku, która wydobywa się z niego już po pierwszym kęsie. Całość po prostu rozpływa się w ustach. Do tego, by jeszcze bardziej osłodzić sobie ten jesienny czas wypijam kubek gorącej czekolady. Nie znam lepszego sposobu, by bardziej osłodzić sobie czas. Moja metoda nigdy mnie nie zawiodła. polecam!

    OdpowiedzUsuń
  38. Moim niezawodnym sposobem na jesienną chandrę jest poncz w towarzystwie sąsiadki. Do jego przygotowania potrzebne są różne owoce, wedle uznania, sok owocowy i szampan. zapewniam , że taki drink potrafi zdziałać cuda. Szczególnie , gdy pije sie go w doborowym towarzystwie.

    anastazija889@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  39. Na jesienną czy zimową chandrę najlepsze jest dla mnie pichcenie w kuchni.Wtedy mam czas na tworzenie,próbowanie,testowanie.Czas mija i o chandrze zapominam a przy okazji przygotuje coś pysznego.A najlepsze na chandrę oczywiście najlepiej coś słodkiego co uwielbiam ja i moi domownicy czyli karpatka.Oczywiście z użyciem kremu Karpatka firmy Delecta, wtedy jest najlepsza:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Moim niezawodnym sposobem na jesienna chandre jest. Jablko pieczone w piekarniku. Ale nie jest to takie zwykle jablko poniewaz, ucinam kapelusz jablku, a w nie 'wbijam': laske cynamonu, anyz gwiazkowy, pare gozdikow wkladam do piekarnika na5rzanego do 180 stopni na okolo 20 minut. Po wyjeciu oblewam je miodem:). Jest wspaniale, niezawodne i bardzo bardzo dobre Polecam z czystym sercem.
    Pozdrawiam
    Monia Gotuje lub Monika Teresa:)
    mariolka2004@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  41. Moim niezawodnym sposobem na jesienna chandre jest. Jablko pieczone w piekarniku. Ale nie jest to takie zwykle jablko poniewaz, ucinam kapelusz jablku, a w nie 'wbijam': laske cynamonu, anyz gwiazkowy, pare gozdikow wkladam do piekarnika na5rzanego do 180 stopni na okolo 20 minut. Po wyjeciu oblewam je miodem:). Jest wspaniale, niezawodne i bardzo bardzo dobre Polecam z czystym sercem.
    Pozdrawiam
    Monia Gotuje lub Monika Teresa:)
    mariolka2004@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  42. Moim niezawodnym sposobem na jesienna chandre jest. Jablko pieczone w piekarniku. Ale nie jest to takie zwykle jablko poniewaz, ucinam kapelusz jablku, a w nie 'wbijam': laske cynamonu, anyz gwiazkowy, pare gozdikow wkladam do piekarnika na5rzanego do 180 stopni na okolo 20 minut. Po wyjeciu oblewam je miodem:). Jest wspaniale, niezawodne i bardzo bardzo dobre Polecam z czystym sercem.
    Pozdrawiam
    Monia Gotuje lub Monika Teresa:)
    mariolka2004@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  43. Moim niezawodnym sposobem na jesienna chandre jest. Jablko pieczone w piekarniku. Ale nie jest to takie zwykle jablko poniewaz, ucinam kapelusz jablku, a w nie 'wbijam': laske cynamonu, anyz gwiazkowy, pare gozdikow wkladam do piekarnika na5rzanego do 180 stopni na okolo 20 minut. Po wyjeciu oblewam je miodem:). Jest wspaniale, niezawodne i bardzo bardzo dobre Polecam z czystym sercem.
    Pozdrawiam
    Monia Gotuje lub Monika Teresa:)
    mariolka2004@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  44. Moim niezawodnym sposobem na jesienna chandre jest. Jablko pieczone w piekarniku. Ale nie jest to takie zwykle jablko poniewaz, ucinam kapelusz jablku, a w nie 'wbijam': laske cynamonu, anyz gwiazkowy, pare gozdikow wkladam do piekarnika na5rzanego do 180 stopni na okolo 20 minut. Po wyjeciu oblewam je miodem:). Jest wspaniale, niezawodne i bardzo bardzo dobre Polecam z czystym sercem.
    Pozdrawiam
    Monia Gotuje lub Monika Teresa:)
    mariolka2004@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  45. Moim niezawodnym sposobem na jesienna chandre jest. Jablko pieczone w piekarniku. Ale nie jest to takie zwykle jablko poniewaz, ucinam kapelusz jablku, a w nie 'wbijam': laske cynamonu, anyz gwiazkowy, pare gozdikow wkladam do piekarnika na5rzanego do 180 stopni na okolo 20 minut. Po wyjeciu oblewam je miodem:). Jest wspaniale, niezawodne i bardzo bardzo dobre Polecam z czystym sercem.
    Pozdrawiam
    Monia Gotuje lub Monika Teresa:)
    mariolka2004@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  46. Moim niezawodnym sposobem na jesienna chandre jest. Jablko pieczone w piekarniku. Ale nie jest to takie zwykle jablko poniewaz, ucinam kapelusz jablku, a w nie 'wbijam': laske cynamonu, anyz gwiazkowy, pare gozdikow wkladam do piekarnika na5rzanego do 180 stopni na okolo 20 minut. Po wyjeciu oblewam je miodem:). Jest wspaniale, niezawodne i bardzo bardzo dobre Polecam z czystym sercem.
    Pozdrawiam
    Monia Gotuje lub Monika Teresa:)
    mariolka2004@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  47. Moim niezawodnym sposobem na jesienna chandre jest. Jablko pieczone w piekarniku. Ale nie jest to takie zwykle jablko poniewaz, ucinam kapelusz jablku, a w nie 'wbijam': laske cynamonu, anyz gwiazkowy, pare gozdikow wkladam do piekarnika na5rzanego do 180 stopni na okolo 20 minut. Po wyjeciu oblewam je miodem:). Jest wspaniale, niezawodne i bardzo bardzo dobre Polecam z czystym sercem.
    Pozdrawiam
    Monia Gotuje lub Monika Teresa:)
    mariolka2004@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  48. Moim niezawodnym sposobem na jesienna chandre jest. Jablko pieczone w piekarniku. Ale nie jest to takie zwykle jablko poniewaz, ucinam kapelusz jablku, a w nie 'wbijam': laske cynamonu, anyz gwiazkowy, pare gozdikow wkladam do piekarnika na5rzanego do 180 stopni na okolo 20 minut. Po wyjeciu oblewam je miodem:). Jest wspaniale, niezawodne i bardzo bardzo dobre Polecam z czystym sercem.
    Pozdrawiam
    Monia Gotuje lub Monika Teresa:)
    mariolka2004@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  49. Moim niezawodnym sposobem na jesienna chandre jest. Jablko pieczone w piekarniku. Ale nie jest to takie zwykle jablko poniewaz, ucinam kapelusz jablku, a w nie 'wbijam': laske cynamonu, anyz gwiazkowy, pare gozdikow wkladam do piekarnika na5rzanego do 180 stopni na okolo 20 minut. Po wyjeciu oblewam je miodem:). Jest wspaniale, niezawodne i bardzo bardzo dobre Polecam z czystym sercem.
    Pozdrawiam
    Monia Gotuje lub Monika Teresa:)
    mariolka2004@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  50. Coś słodkiego i przypominającego lato. Ciacha z malinami, wiśniami, jabłkami. Desery owocowe. Lody.

    czwarta.fbl@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  51. Sposób a chandre ?Co roku ten sam ..czyli spacer po biedronce w poszukiwaniu jakiś smakołyków ,które ciesza oko ,portfel, i mego ukochanego.W tym roku mam bzika na punkcie babeczek wczeslkiego rodzaju,moge je robic w ulubionych kolorach ozdabiac jak tylko mi sie podoba,potem tylko sms do ukochanego zeby przyjeżdzał i zajadanie sie wzrokiem duchem i brzuchem pysznymi przeróznymi babeczkami :) bo co kobiecie wiecej potrzeba do szczescia jak nie zakupy, słodkosci i wieczór z ukochanym na poprawe humoru ;)

    Obserwuje jako:BeryPassions
    mail:claaudiiia@gmail.com
    FB nie mam.
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  52. Mój sposób na chandre??!! więc jest ich kilka. Zacznę od pieczenia muffinków z moim synkiem które on później uwielbia dekorować kolorowymi posypkami,cukrem pudrem ,lukrem ,czekoladą. Lubię również smażyć naleśniki które później moja rodzinka chętnie zajada :) A gdy jest mroźno wtedy robię gorącą czekoladę tylko taką własnej roboty nie z torebki :)I nic więcej na poprawę humorku nie jest potrzebne

    perelka712@interia.pl
    http://pearllart.blogspot.com/
    Fb nie posiadam

    OdpowiedzUsuń
  53. Chandry nie mam nigdy, ale spadek nastroju miewam jak każdy.
    Wtedy gotuje i pichcę i gotuję i pichcę........
    Mąż wtedy pisze do znajomych, żeby przyszli, bo sam nie da rady wszystkiego zjeść. Do mieszkania wpada parę osób na ucztę, a mi od razu poprawia się humorek :D

    Kamila P. / Paczajka
    ja_to_ona19@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  54. Jesień to dla mnie nie zapach zgniłych liści, nie wieczory w samotności, pełne smutnej melancholii i chandra. Jesień to dla mnie... zapach kadzidełek, egzotycznych przypraw, orzeźwiającej mięty. Jak to możliwe? To proste! Zamiast siedzieć w domu i wieczorami poddawać się obezwładniającej jesiennej depresji spotykam się z przyjaciółmi w gorącej meksykańskiej knajpce. Tam słuchając gorących rytmów kosztujemy pachnące intensywnie, aromatyczne potrawy, które rozgrzewają nasze ciała, pobudzają zmysły i przede wszystkim smakują tak, że od samego jedzenia wraca humor. To pyszne burritos zapiekane z fasolą pinto i pysznym serem, to tortille z ostrą, pomidorową salsą i pałeczki serowe podawane na ciepło z sosem. Do tego pyszne drinki pachnące słodyczą albo ziołowymi dodatkami.

    Nic więcej mi nie trzeba , bo już jest mi rozkosznie, ciepło i przytulnie...


    a.filipowska@poczta.onet.pl


    OdpowiedzUsuń
  55. Natalkowy@o2.pl
    obserwuje i polubiłam.
    Odp na pyt: Tak naprawdę moim sposobem na chandre nie jest jedzenie, robię coś innego co nie sprawi, że przytyje. Ale jak kulinarne to ... babeczki, muffinki. Tak, to są wypieki najlepsze w świecie. Kupuje różnorodne rodzaje babeczek, bądź je wykonuje co sprawia mi dużo więcej radości i robię im zdjęcia zajadając się do cna. Najlepsze są tę z konfiturą w środku i kolorową posypką. Ech .. pycha, umilają dzień :D

    OdpowiedzUsuń
  56. Ja próbuję przezwyciężyć jesienną chandrę raczej zdrowym smakołykiem. Uwielbiam wszelkie koktajle i świeżo wyciskane soki. Oczywiście domowe, własnej roboty. Ostatnio hitem jest dla mnie koktajl banan-mango na bazie jogurtu naturalnego. Wystarczy zmiksować składniki i gęsty, słodki polepszacz humoru gotowy! Jeśli chodzi o sok to nie może zabraknąć w nim marchewki, pomarańczy i jabłka. Idealne połączenie! Już na samą myśl poprawia mi się humor :D

    Darek
    dareklupiniec@op.pl

    profil polubiony :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Jak tylko czuję, że zbliża się coś takiego jak jesienna chandra zaczynam eksperymentować w kuchni z wypiekami. W tym roku podobnie jak mój świeżo poślubiony małżonek oszalałam na punkcie pysznie czekoladowego ciacha brownie w połączeniu z cytrynowym sosem. Teściowie też się nim zajadają więc cały dom nie zna słowa chandra:)

    Ps. szanowny małżonek nawet nauczył się brownie piec a wychodzi mu pysznie:)

    Pozdrawiam Angelika

    nela85@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  58. Jak dla mnnie sposob na chandre jest tylko jeden! Uwielbiam słodycze! O a oto mój:
    Potrzebne składniki to:
    30 dag podłużnych biszkoptów do tiramisu
    • 50 dag mascarpone
    • 4 jajka, w temperaturze pokojowej
    • 4 łyżki drobnego cukru kryształu lub cukru pudru
    • 2 łyżki kawy rozpuszczalnej
    • 50 ml likieru amaretto
    • 2 łyżki ciemnego kakao
    Jest idealny. Dość słodki ale bez przesady. Smaki równoważy amaretto i szczypta kawy.
    Oddzielam żółtka do nich dodaje cukier i ubijam mikserem na najwyższych obrotach, aż powstanie puszysty biały kogel-mogel. Dodaje mascarpone i mieszam, miksuje do uzyskania jednolitej masy.Pianę z białek dodaje do wcześniej przygotowanej masy i bardzo ostrożnie powoli mieszam łyżką. Biszkopty zanurzamy w kawie bardzo szybko, żeby się nie rozpadły. W płaskim naczyniu układam warstwę biszkoptów, zalewam je 1/3 masy. Na niej układam następną warstwę namoczonych biszkoptów, zalewam kremem. Czynność jeszcze raz powtarzam (na górze ma być masa). Naczynie owijam folią spożywczą i wstawiam na co najmniej 4 godziny (albo na całą noc) do lodówki. Każdą porcję posypuję kakao i czekoladą. Voila :)

    byczek_50@o2.pl
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  59. Polubiłam madebymargarita@gmail.com
    Mój sposób na chandrę to zawsze ciasto czekoladowe lub jabłka z kruszonką z niezawodnych przepisów od Termomixa. Zawsze się udają i są doskonałym lekarstwem. Ostatnio do tej listy dołącza sernik wiedeński wg. sprawdzonego przepisu mojej mamy, wychodzi zawsze odpowiednio wilgotny i rozpływa się w ustach mniam. Oczywiście towarzyszy temu dobry jazz albo zabawna komedia z morałem - to już mniej kulinarna część sposobu :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  60. Gdy dopada mnie chandra, najzwyczajniej w świecie idę do kuchni z zamiarem przyrządzenia szegoś małego i słodkiego. Najczęściej są to właśnie kruche ciasteczka kokosowe w czekoladzie, które nie tylko przyjemnie pachną, ale i wybornie smakują:) Bo nic nie poprawia mi jesiennego humoru bardziej niż słodkie co nieco;)

    onlyme30@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  61. Na jesienną chandrę, najlepsze są barwy pór roku.
    Właśnie takie, można znaleźć w produktach Delecta.
    Serdecznie pozdrawiam!
    e-mail: magdalena-topolska@wp.pl
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  62. Mogę wznosić modły z prośbą o słońce i/lub (najlepiej razem-wiadomo) śnieg, które zastąpiłyby jesienną szarugę, mogę zajadać się słodkościami, udając, że zaszyta w domu mogę przetrwać depresyjną pogodę.
    A tymczasem wolę zrobić trochę na przekór - oswajając wroga;) Zakładam więc kalosze, na czoło nasuwam kolorową czapkę, szyję obwiązuję wzorzystym szalem i idę w świat z kolorami, które poprawiają nastrój już tylko nie mnie, ale i mijanym ludziom:)
    Nie zaszkodzi oczywiście po powrocie ugrzać się gorącą czekoladą i zjeść kawałek pysznego ciacha:)

    OdpowiedzUsuń
  63. A mój sposób może nietypowy, ale muszę się wtedy czymś zająć. Zazwyczaj spędzam cały dzień w kuchni robiąc zapasy - najczęściej pierogów (niczym Ula z BrzydUli :P) lepienie ich jakoś mnie odpręża. Potem mrożę i wyciągam kiedy tylko zdarza mi się bardziej zabiegany dzień. Czasem więc chandra może mieć pożyteczne skutki ;)

    Ewa
    ewa310366@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  64. jaki jest Twój niezawodny, kulinarny sposób na jesienną chandrę?
    Najprostszy jaki może być - tabliczka czekolady, kubek kakao, lub dobre mamine ciasto z jabłkami czy kruszonką :) Uwielbiam drożdżowca z rodzynkami i ten zapach unoszący się na całą kuchnię ;)
    a_rey@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  65. Sposób na jesienną chandrę? Słodkości domowej roboty. Może to być szarlotka z jabłkami pachnącymi finiszem lata;, karpatka z kremem, który jest prawie tak dobry, jak wakacyjne lody; albo kubek rozgrzewającego owocowego kisielu, ciepłego niczym sierpniowe popołudnie ;-)

    a.gajda@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  66. Sposób na jesienną chandrę? Bajecznie prosty... i jaki smaczny :)

    Buszuję po kuchni, po szufladach, półkach, szafkach, w poszukiwaniu słodyczy :) I kiedy nie mogę znaleźć żadnych cukierków czy ciastek, sięgam po kakao :) Ciepły słodki napój pozwala się zrelaksować, daje nam energię na resztę dnia. A na wieczór polecam... galaretkę :) Wczoraj jadłam przed samym snem :P agrestową... od razu weselej gdy się zajada trzęsącą się zieloną galaretę spadającą w łyżki :P

    OdpowiedzUsuń
  67. Strasznie nie lubie jesieni i zimy i dlatego juz latem staram sie do tego czasu odpowiednio przygotowac. Wlasnorecznie przygotowuje przerozne dzemy,konfitury i nalewki-dzieki ktorym jako wielbiciel wszelkich slodkosci pokonam kazdy zly okres!
    Wystarczy wtedy upiec jakies ciasto czy muffiny,do tego sloiczek zamknietego w nim lata i zly nastroj pryska jak banka mydlana! No i oczywiscie do tego anielski glos Tori Amos! ;)

    OdpowiedzUsuń
  68. Strasznie nie lubie jesieni i zimy i dlatego juz latem staram sie do tego czasu odpowiednio przygotowac. Wlasnorecznie przygotowuje przerozne dzemy,konfitury i nalewki-dzieki ktorym jako wielbiciel wszelkich slodkosci pokonam kazdy zly okres!
    Wystarczy wtedy upiec jakies ciasto czy muffiny,do tego sloiczek zamknietego w nim lata i zly nastroj pryska jak banka mydlana! No i oczywiscie do tego anielski glos Tori Amos! ;)

    OdpowiedzUsuń
  69. Strasznie nie lubie jesieni i zimy i dlatego juz latem staram sie do tego czasu odpowiednio przygotowac. Wlasnorecznie przygotowuje przerozne dzemy,konfitury i nalewki-dzieki ktorym jako wielbiciel wszelkich slodkosci pokonam kazdy zly okres!
    Wystarczy wtedy upiec jakies ciasto czy muffiny,do tego sloiczek zamknietego w nim lata i zly nastroj pryska jak banka mydlana! No i oczywiscie do tego anielski glos Tori Amos! ;)

    OdpowiedzUsuń
  70. Mój niezawodny sposób to chutney śliwkowy!

    SKŁADNIKI:
    2kg śliwek
    szklanka cukru
    2/3 szklanki octu winnego 6%
    duża czerwona cebula
    dwa ząbki czosnku
    goździki (ja użyłam bardzo dużo, dla niezastąpionego aromatu, po wrzuceniu 30 sztuk dorzuciłam jeszcze trochę nie licząc już)
    cynamon
    imbir
    2 łyżki oliwy

    PRZYGOTOWANIE:

    Śliwki umyć i wypestkować. W dużym garnku o grubym dnie rozgrzać oliwę i podsmażyć na niej, zeszklić drobniutko posiekaną cebulkę, czosnek i imbir. Dodać śliwki i jednocześnie wszystkie pozostałe składniki. Dusić na malusieńkim ogniu, cały czas mieszając (lubi się przypalać!!!). Ja gotowałam na raty jednego dnia i potem drugiego, generalnie płyn musi się zredukować aby powstał gęsty błyszczący sos. Poza tym gotowałam dwa dni bo w czasie gotowania rozchodzi się oszałamiający zapach i chciałam zachować go na dłużej ;-)
    Chutney rozgrzewa, pobudza zmysły i wspomaga odporność - to idealne danie na jesienną chandrę :-)

    Pozdrawiam,
    mamaniusia@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  71. Mój sposób na jesienną i nie tylko na jesienną chandrę jest niezwykle prosty.Robię listę zakupów, idę do sklepu, kupuję składniki potrzebne do tego co wymyśliłam i następnie zamykam się w kuchni gdzie piekę i gotuję różne smakołyki dla rodzinki.Oczywiście w tym czasie nikomu nie wolno mi przeszkadzać bo jest to mój czas na całkowite wyciszenie się i zrelaksowanie.Może to wydać się komuś dziwne ale mnie to wystarczy bo robię coś co lubię.Potem już tylko kawka ciasto,ciepły kocyk, przytulenie ukochanej osoby i buziaczek od córeczki i chandry nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak zwykle zapomniałam o mailu
      margolcia100@onet.eu

      Usuń
  72. 1. Zabieram się wtedy do pieczenia ciastek na święta ;) Dziś upiekłam już ok 6 blach 3 rodzaji ciastek :D Wyciągając blachę się oparzyłam, ale to nic, w porównaniu z radością z ugniatania ciasta, wałkowania i wycinania. Zostało jeszcze dekorowanie ;D
    Choć najlepszy na jesienno-zimowe dni jest milki way z ciasta czekoladowego od Delecty ;) tylko upiec, przełożyć masą i polać polewą ;) Można się delektować... mmm...
    Pozdrawiam Ed

    2. w ulubionych na ed-like.blogspot.com na fb
    3. e-mail: inna@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  73. Moim ulubionym deserem jest tiramisu: kawowy, z rozpływającymi się w ustach biszkoptami... Jesienią częściej robię ten deser, a do niego kubek ciepłego kakao i mam zagwarantowane uzupełnienie magnezu i podwyższenie poziomu serotoniny ;)) Od razu chce się życ! Polecam każdemu gdyż jest to sprawdzony sposób na poprawę humoru w ponure, jesienne dni:)
    FB: Szybkie gotowanie
    nietracczasunagotowanie@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  74. Kubek gorącej czekolady zagryziony tabliczką białej czekolady i na deser ciasto czekoladowe. Jeśli nadal mamy chandrę proponuję zabić ją musem czekoladowym i owocami maczanymi w roztopionej czekoladzie.

    Zapewniam, że wtedy zapomina się o chandrze i myśli o mdłościach ;)Zawsze działa!

    tyskatyska88@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  75. Mój sposób na jesienną chandrę, to pichcenie słuchając ulubionej muzyki, a później delektowanie się smakowitymi potrawami. Dużo kolorów, świece. Dosłownie antydepresyjnie działa ciasto brzoskwiniowe z imbirem, albo zupa krem z dyni, doprawiona imbirem i curry.
    A wieczorem kąpiel z musującymi kulami o różanym zapachu... i radość życia powraca:)
    Pozdrawiam, Ania
    ze-smakiem@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  76. Najlepsze na jesienną chandrę jest pieczenie przeróżnych smakołyków, a później oczywiście pałaszowanie ich całą rodziną przy pysznej cynamonowej kawce; ciepełko piekarnika oraz zadowolenie bliskich jest niezastąpionym lekarstwem na każdy pochmurny dzień ; a zapach unoszący się przy tym w całym domu lepszy od niejednej aromaterapii :)

    domi890@onet.pl
    dominika

    OdpowiedzUsuń
  77. Po pierwsze - nie rozumiem sensu istnienia jesiennej chandry. Co jest dołującego w szybko zapadającym zmroku, w oświetlonych witrynach sklepów, w reflektorach setek aut stojących na ulicach, w cieple domu, gdy się do niego wejdzie, w przyjemnych czapkach, milutkich szalikach, zabawnych butach emu... Jesień i zima są dla mnie kameralne, ciepłe, rodzinne. A wiosna i lato głośne, imprezowe i banalne.

    Ale ad rem!

    O ile zdarzy mi się mieć chandrę któregoś jesiennego dnia, co zazwyczaj spowodowane jest jakimś konkretnym wydarzeniem - sięgam po cokolwiek KORZENNEGO. Zapach, smak, aromat, nuta... Cokolwiek! Cynamon, imbir, gałka muszkatołowa, kardamon, przyprawa do piernika. Działa to na mnie jak narkotyk - relaksuje, uspokaja, sprawia, że myślę o rodzinnym domu i uśmiecham się:-) Stąd też do moich ulubionych kulinarnych sposobów na przekonanie samej siebie, że zły nastrój to tylko zły nastrój, a nie fakty - jest sięgnięcie po pysznego pierniczka. Nieistotne jest nawet, czy zrobiony jest po domowemu, czy pochodzi ze sklepowej półki. Oczywiście odkąd - a jestem kulinarnym dzieckiem;) - zaczęłam pasjonować się sztuką gotowania i pieczenia, pierniczki piekę cyklicznie, zamykam w dużym słoiku po mojej ulubionej kawiez z etykietą "Pierniczki" i pogryzam je wieczorami - aby upewnić się, że świat jesienią jest piękny i spokojny, albo zagryzam nimi chwilowe dołki przekonując się, że... świat jest jesienią piękny i spokojny i nic nie ma prawa zakłócić mi jego odbioru. W imię czego!? A same pierniczki? Są dowolone. Raz wycinam je foremkami, a kiedy strzelam sobie lenia - przybierają one dowolny okrągły kształt, czasami nawet... dość dziwaczny. Chodzi przecież o sam fakt ich upieczenia, one muszą przy mnie być :-)

    Tak więc... Wesołego Pierniczka! :-)

    kalvai.agata@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  78. Mama z okazji świat piekła pyszną szarlotkę. Prostą i bez fajerwerków. Mówiła, że charakter Bożego Narodzenia to prostota. Zajadaliśmy się nią po skończonej kolacji wigilijnej i po powrocie z Pasterki. Jej smak i aromat to coś niezapomnianego. To ciasto zawsze przypomina mi o domu i świętach. Kiedy dopada mnie chandra , depresja kupuje 2 kg jabłek, margarynę, cukier waniliowy mąkę i ....robię szarlotkę. I choć to podróbka arcydzieła mojej mamy to i tak wprawia mnie w lepszy nastrój. Gorąca kawa, zapach szarlotki i już mogę snuć plany o nowej, lepszej przyszłości. A jesień? Znów staje się cudowna, znów jest czerwona i żółta, mieni się kolorami. Chce mi się żyć.

    Pozdrawiam
    hakan999@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  79. Dla mnie sposobem na jesienną chandrę jest gorący poncz herbaciany. Liście herbaty zalewam 600 ml wrzątku i odstawiam na 3 minuty do zaparzenia. Herbatę odcedzam do garnka, dodaję 200 ml rumu i 200 ml czerwonego wina, doprawionego kilkoma kroplami soku imbirowego i 4 łyżkami miodu. Mieszam, podgrzewam, ale już nie gotuję. Brzeg filiżanki zwilżam sokiem z pomarańczy, zanurzam w miseczce z cukrem i czekam, aż cukier zaschnie. Potem wlewam gorącą herbatę i wkładam plasterek pomarańczy. Do takiego rozgrzewającego napoju najlepiej pasuje ciasto Delecty. :)

    karolina2701@onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  80. Sposób na chandrę już mam przetestowany wielokrotnie. Działa na m nie zawsze.

    Najpierw przygotowuję sobie kąpiel z mnóstwem piany. Oczywiście dochodzą do tego wszelkie maseczki i inne upiększacze. Po długim wylegiwaniu się zakładam moją różową piżamę, grube skarpety i puchaty szlafrok. Kolejny krok to lampka wina i coś słodkiego. Gdy już wszystko mam to wędruję przed telewizor i oczywiście dodatkowo opatulam się kocem. Mąż twierdzi, że wyglądam jak robal w kokonie. ;)

    starlightparade85@gmail.com
    Fb Katarzyna Kar

    OdpowiedzUsuń
  81. Moim niezawodnym kulinarnym sposobem na pokonanie jesiennej chandry wcale nie jest ani gotowanie, ani pieczenie! Kiedy dopada mnie na prawdę poważny dołek, nie mam ochoty ubijać niczego mikserem, nacierać marynatą ani ucierać w misie. Kocham za to przeglądanie mojej półki z przyprawami i przetworami. Uwielbiam otwierać słoiczki z cynamonem, goździkami i anyżkiem by niczym mały duszek unosić się nad nimi wśród niesamowitych aromatów. Uwielbiam też przeglądać własnoręcznie zrobione przetwory... dotykać słoików, oglądać przez ich ściany złapane w owocach ostatnie promienie słońca, usłyszeć charakterystyczny syk tuż po odkręceniu nakrętki, by później z każdą sekundą cieszyć swoje zmysły zapachem, który przywodzi na myśl beztroskie chwile spędzane w letnie popołudnia. Kocham cierpki smak malinowej nalewki, która swój żywot zaczyna od mojej podróży w góry do rodziny z pustymi koszykami, by w kilka chwil później dźwigać do samochodu wiklinowe kosze po brzegi wypełnione tymi małymi skarbami. I chyba to, że te smaki i zapachy przywołują tyle pięknych, ciepłych i słonecznych wspomnień jest idealnym lekiem na jesienną chandrę.

    Pozdrawiam :)
    senninha@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  82. Dla mnie najlepszym lekarstwem na chandrę jest uśmiech na twarzy bliskich gdy dosładzam im życie własnoręcznie wykonanymi ciasteczkami :) Ostatnio wyjątkowo często robię ciasteczka z cynamonem, amonki, kruche na ostro oraz maślane. Niby takie to banalne, ale dla mnie ważne,bo wtedy raduje się moje serce :) Tak ich kocham :*

    Pinka.Kr@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  83. Nic tak nie wpływa korzystnie na moją chandrę jak słodkości, mogę pochłaniac je kilogramami.Wolę te upieczone w domu. Kupuję opakowanie Delecty Karpatka Królewska / wprost ją uwielbiam/ i szybciutko przygotowuję całą blachę tych pyszności. Pukam w kaloryfer do mojej przyjaciółki / mieszka piętro niżej i jest to nasz sposób komunikowania/, robię kawę, do tego lampka wina i już po paru minutach wprowadzam się w lepszy nastrój.

    OdpowiedzUsuń
  84. Na jesienna chandrę zawsze pomaga mi kokosowy sernik w cieście kakaowym, który jest banalnie prosty w przygotowaniu i nieziemsko pyszny! Jednak kiedy potrzebuję szybkiego zastrzyku, który mi poprawi humor to stawiam na fondue czekoladowe z owocami, bo przecież nic tak nie wprawia w dobry nastrój jak odpowiednia dawka czekolady!

    kamila260690@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  85. Galettes sucrees - arabskie pierniczki
    Składniki:
    • 4 jajka
    • 3/4 szklanki cukru
    • 1/2 szklanki oleju
    • 3 szklanki mąki razowej
    • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
    • po 1/2 łyżeczki soli i cynamonu
    • po 1/2 szklanki posiekanych migdałów, orzechów włoskich, suszonych moreli i daktyli (bez pestek)
    • 1 łyżka ziaren sezamu

    Wykonanie:
    Ubij 3 jajka z cukrem, dodaj olej, mąkę z proszkiem do pieczenia, sól i cynamon, a na koniec posiekane orzechy i owoce. Przełóż ciasto na oprószoną mąką stolnicę. Podziel je na 2 części, z każdej ulep wałek o długości 35 cm i grubości 5 cm.
    Ułóż oba wałki na natłuszczonej blasze, pozostawiając 2-3 cm odstępu pomiędzy nimi. Ubij ostatnie jajko i posmaruj ciasta. Posyp ziarenkami sezamu.
    Piecz 20 minut na środkowym poziomie piekarnika w temp. 175°C. Odstaw na 5 minut do ostygnięcia. Pokrój (nożem z ząbkami) na kawałki o grubości 2 cm. Ponownie ułóż na blasze i piecz 15 minut w tej samej temperaturze.

    mika19@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  86. Na jesienną chandrę mam sposób doskonały
    za radą mojej Mamy
    zawsze gdy mam zły humor
    przyrządzam gotowane z cynamonem jabłuszka,
    a na największe smutki znajdzie się i gotowana gruszka.
    Do tego dużo bitej śmietany i
    efekt natychmiastowego optymizmu gwarantowany !!!

    OdpowiedzUsuń
  87. zapomniałam o mailu :
    xxsylviaxx@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  88. Nic tak szczęściem nie napawa
    Jak poranna mocna kawa.
    W kociołku wodę gotuję,
    Łyżkę kawy dosypuję.
    Jak odczekam, mój kolego,
    Daję cukru trzcinowego,
    Lecz nie więcej niż łyżeczkę,
    By osłodzić ją troszeczkę.
    Kardamonu szczypta mała,
    Aby kawa swój smak miała.
    Trzy goździki i cynamon,
    Abym się poczuła damą.
    Sok z cytryny, szczypta soli,
    Delektuję się powoli...
    Gdy wzbogacę ją śmietanką,
    Czuję się niemal szlachcianką.
    Dzięki niej od rana czuję,
    Że życie we mnie wstępuje!!!

    lizzie@wp.pl

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony wpis :)