czwartek, 1 marca 2012

KONKURS "Przyprawiony miłością"


Kto powiedział, że święto zakochanych jest tylko w lutym? Ja się z tym stwierdzeniem stanowczo nie zgadzam i protestując ogłaszam wszem i wobec konkurs przyprawiony miłością!
Razem ze sklepem z prezentami i gadżetami GodsToys.pl przygotowałam dla Was konkurs, w którym do wygrania wspaniałe nagrody m.in. testowana przeze mnie patelnia w kształcie serca oraz uroczy zestaw do soli i pieprzu w kształcie duszków. Dzięki tym kuchennym pomocnikom wyczarujesz niezwykłe, wyjątkowe i smaczne dania dla swojej Drugiej Połówki :)

Nagrody



Co musisz zrobić, aby wygrać:
1. Należy polubić profil GodsToys.pl i uwielbiamgotowac.blogspot.com na Facebooku
2. W komentarzu pod tym wpisem zostaw swoje propozycje co smacznego przygotowałbyś przy pomocy patelni w kształcie serca?
3. Podaj swój adres e-mail w celu skontaktowania się w sprawie wygranej :)

Na odpowiedzi czekam do niedzieli 11 marca 2012 r. 

72 komentarze:

  1. Ta patelnia jest po prostu boska:), na takiej patelni przygotowalabym dla mojego Kochanego Meza
    Nalesniki Budyniowe:
    - opakowanie budyniu waniliowego lub smietankowego
    - pol szklanki mleka
    - szczypta soli
    - lyzka miodu
    - jajko
    - pol szklanki maki
    Budyn, sol, make wymieszacz w misce.
    Mleko polaczyc z miodem i jajkiem.
    Przelac plynne skladniki do suchych i wymieszac.
    Smazyc bez tluszczu, na zloty kolor.

    mariolka2004@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oglądałem w necie zdjęcia tych naleśników i powiedz mi czy one same wyrastają na takie co wyglądają ala biszkopt czy trzeba dodać coś do spulchnienia?

      Usuń
  2. Moja druga połówka lubi wszystko co ugotuję, ale najbardziej kocha wszystko co na ostro:) Mam w zanadrzu jedno danie, którego nigdy jeszcze nie robiłam. Jest to Tort naleśnikowy i mam w planie zrobić go przy najbliższej okazji święta rodzinnego. Jest to tort jedzony na ciepło bardzo pikantny i aromatyczny... mmmm:) Nie wiem jak robiła go osoba, która podała mi go do zjedzenia, ale ile nas gości było wszyscy rozkładaliśmy go na czynniki pierwsze i udało nam się go rozpracować:) Może gdzieś w sieci jest przepis na to danie:) Może nie, ja go nie będę szukać:) Będę smakować każdą jego część, doprawiać i składać warstwa po warstwie tak, aby wyszło to cudo:)wszystkie składniki są ogólnodostępne w każdym markecie, ale nie w każdym jest taka cudna Patelnia serduszko. Przyznam szczerze, że idealna na to danie, a bez patelni się go zrobić nie da:( ...:) Więc, jeśli jest okazja to bardzo chętnie o nią zawalczę:) A wracając do tortu to wymienię kilka składników...aha solniczka i pieprzniczka będą tu nieodzowne:)Bo popieprzyć i posolić wszystko bardzo dokładnie trzeba:)
    Więc:
    pieprz,
    sól,
    mięso mielone,
    pomidory,
    bazylia,
    ser feta,
    szpinak
    .... i jeszcze kilka innych:)
    Niebo w gębie!:)
    Pozostaje tylko czekać na szczęśliwy los i kupować produkty:) A patelenka serducho będzie smażyć sercowe naleśniczki do sercowego tortu dla mojego kochanego serduszka czyli męża:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rrrrracuszki! Oczywiście:)

      Usuń
    2. mój mail :) abcmojejkuchni@gmail.com

      Usuń
  3. Przychodzą mi do głowy dwa pomysły :) - za pomocą takiej patelni przygotowałabym super naleśniki lub jajecznicę z szynką, pomidorem, szczypiorkiem i serem żółtym, mmmm ... :)

    katia2086@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniałe nagrody ..Ja bym przygotowała jajecznicę .omleta - oraz nasmażyła bym naleśników i zrobiła tort naleśnikowy przełoży dżemem wiśniowym i bitą śmietaną ..Pozdrawiam serdecznie.
    skiba7@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta patelnia jest przesłodka :)
    Chętnie przygotowałabym w niej włoską fritattę z fenkułem i orzechami macadamia
    albo np podpłomyki (cienkie ciasto a la pizza, które można byłoby na niej usmażyć) z pastą sezamową tahini, truskawkami i kolorowym pieprzem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Obie te strony lubię już od dawna. Chociaż ta kulinarna jest bardziej inspirująca, ta patelnia strasznie mi sie podoba.
    Nie umiem robić naleśników, więc nie będą to naleśniki. Zresztą nie mogłabym odebrać tej przyjemności mojemu kochanemu M. który w kążdy weekend właśnie naleśniki przygotowuje mi na śniadanie.
    Zgadzam się, że walentynki nie są tylko raz w roku. Razem staramy się, żeby były codziennie, ale to ja dbam zawsze o kulinarną stronę tego święta.
    Oboje uwielbiamy prostotę. Szybkie przekąski, kiedy nagle łapie nas głód. W te święta dostałam od męża toster i teraz ciągle tostujemy. Tak więc wzięłabym po dwie kromki chleba tostowego na osobę, w jednej wycięłabym serduszko i wsadziłabym do tostera. W międzyczasie dwa jajka wbiłabym na patelnie. Posoliłabym i posypała mieszanką ziół i czosnku. Świeżo wyjęte z tostera kromki smaruję masełkiem i kładę na niego małe serduszka wycięte z żółtego sera. Tak przygotowany posiłek jest idealny na przegryzkę. Do tego po kubasie herbaty z miodem.
    Narobiłam sobie smaku :) Tak, ta patelnia zdecydowanie jest mi bardzo potrzebna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój Tomuś na pewno cieszyłby się na wszystkie potrawy w kształcie serca, które bym mu zaserwowała. Jednak ja postawiłabym na placuszki kokosowo- ananasowe. Takie z plastrem ananasa wtopionym w ciasto.

    Składniki:
    2 szklanki mąki
    ok. 300 ml mleka skondensowanego niesłodzonego
    ok. 50 ml soku ananasowego z puszki
    2 jajka
    ok. 50 ml oliwy
    3 łyżki cukru z czubkiem
    6 łyżek wiórków kokosowych z czubkiem
    3 łyżeczki proszku do pieczenia
    10 krążków ananasów z puszki

    W misce mieszamy mąkę, cukier, proszek, wiórki. Do ów składników dodajemy mleko, sok, jajka, oliwę i miksujemy do uzyskania w miarę jednolitej konsystencji. Rozgrzewamy patelnie. Kleksy robimy tak, aby stworzyć dość duży placek- na całą sercową patelnię. Kiedy jedna strona placków zacznie się podsmażać na wierzchu układamy po plasterku ananasa. Kiedy spodnia część placków będzie już gotowa odwróć placek podsmażaj część od astrony ananasa. Po ok 3 minutach od przewrócenia placuszki są gotowe. Najlepiej smakują jeszcze ciepłe i obsypane cukrem trzcinowym. I to jest wg mnie najlepszy przepis na taką patelnię.

    OdpowiedzUsuń
  8. usmażyłabym omlet. tylko z jednej strony na słodko a z drugiej na słono co byłoby dobrą okazją do dzielenia się ze swoją połówka. jak wiadomo wzajemne podjadanie zbliża :)
    kasiagosia15@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudo, taka patelnia! A solniczka z pieprzniczką - bardzo fikuśne! :) Wprost do wyposażenia mieszkania na nową drogę życia dla mnie ;)

    A co bym na tej patelni przygotowała? Jajecznicy chyba nie, bo mój (o dziwo!) nie jest takim fanem tejże... Dwie rzeczy jednak już mi zakiełkowały w głowie: na słodko i na słono.
    Na słono:
    - kawałki chleba podpieczone w piekarniku (lub w tosterze, by były po prostu chrupiące)
    - mleko
    - jajko
    - kilka plasterków szybki, żółtego sera, suszone pomidory
    - zioła (bazylia, zioła prowansalskie, chilli;)
    Chleb pokruszyłabym (ale nie jak na wiór, tylko na mniejsze kawałki). W osobnej misce rozbiłabym jajko z połową szklanki mleka, trochę soli, pieprzu, zioła). Pokrojoną wędlinę, ser i pomidory wymieszałabym z chlebem i zalała jajkiem z mlekiem. Smażyłabym to na wolnym ogniu jak omlet. Jak z góry się zetnie, to przewracamy na drugą stronę. I gotowe :)

    Na słodko, zrobiłabym zapiekany ryż.
    - Ryż ugotowany wcześniej, najlepiej brązowe
    - śmietanka do kawy
    - cynamon,
    - lekko posłodzić miodem
    - mus jabłkowy (z innych owoców)

    Ryż ugotowany, mieszamy ze śmietanką w misce. Śmietanka ma połączyc ziarenka, a nie mają one w nim pływać ;). Lekko osładzamy, dodajemy cynamonu. Masę kładziemy na patelnię przetartą oliwą i na niewielkim ogniu smażymy. pod koniec na środku kładziemy mus owocowy, by podgrzał się z ryżem.
    Ewentualnie wkładamy do piekarnika i zapiekamy. I już ;)
    Mniam!

    Pozdrawiam,
    mollisia

    (mollisia@gazeta.pl)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja zdecydowanie upiekłabym "serduchowego" placka ziemniaczanego dlatego że mój mąż bardzo lubi! do tego duszone pieczarki..to byłby fajny prezent bo raz że lubi danie a dwa w takiej super formie -od razu z wyznaniem :)
    pozdrawiam Sylwia Włodarska
    zabcia72@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajne nagrody! :-) Na takiej ślicznej patelni przygotowałabym z pewnością jedno z ulubionych dań mojego narzeczonego- Chilli Con Carne. Do przygotowania potrzebujemy mięso mielone, czerwoną fasolkę, warzywa wedle uznania (u nas zawsze jest duuużo marchewki i cebulki, papryka, pomidorki), gotową przyprawę Chilli Con Carne (my naszą przyprawę dostaliśmy od koleżanki, która mieszka za granicą i jest na prawdę świetna, nadaje całemu daniu prawdziwej pikanterii) i ryż. Ryż przygotowujemy wedle przepisu na opakowaniu. Warzywa smażymy na patelni, dodajemy mięso mielone i gotową przyprawę Chilli Con Carne i smażymy aż mięso będzie miękkie i gotowe. Zamiast gotowej przyprawy Chilli Con Carne możemy dodać: paprykę słodką i ostrą, płatki suszonej chili, sól, pieprz i cukier. Podajemy z ryżem. Jest to naprawdę bardzo smaczne, szybkie i proste danie.
    Pozdrawiam serdecznie,
    kasia1007_1985@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam. Wiem, że może będe mało orginalny, ale jako mężczyzna to lubie coś konkretnego...Nigdy nie widziałem takiego ładnego schabowego:-).
    Ładnie by się prezentował z ziemniaczkami posypanymi koperkiem, i suruweczką z białej kapusty. A co najważniejsze to uśmiech mojej żony. Bezcenny. Pozdrawiam.
    mazi0000@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Osobiście bardzo lubię gotować i eksperymentować w kuchni. Swojej ukochanej (która za mięskami niestety nie przepada) na takiej patelni przygotowałbym szparagi z sezamem i miodem. Potrzebujemy:
    * ok. 1/2 kg szparagów
    * 1 łyżka sosu sojowego
    * 1 łyżeczka cukru (zamiast cukru użyłam ½ łyżki miodu)
    * 1 łyżka oleju sezamowego
    * 2 ząbki posiekanego czosnku
    * ok. 3 łyżeczki sezamu.

    Sos sojowy mieszamy z miodem. Szparagi myjemy, obcinamy końcówki i kroimy na kawałki. Olej sezamowy rozgrzewamy na patelni, dodajemy posiekany czosnek i krótko obsmażamy. Dodajemy szparagi i ciągle mieszając smażymy je około 4 - 5 minut. Dodajemy sos sojowy i smażymy dalej aż prawie cały sos wyparuje.
    Dla tych, którzy lubią zjeść coś "konkretnego" polecam połączenie tak przygotowanych szparagów z jakimś daniem z grilla.

    Pozdrawiam,
    bedlam@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. A może tak deser z patelni?? Mój TŻ nie przepada za słodyczami, podobno jak był mały uzupełnił zapasy cukru na jakieś 50 lat;) Ale takie ciasto chętnie zjada. A w kształcie serducha to dopiero byłaby gratka! Przepis jest banalnie prosty, a przynajmniej mamy świadomość, że nie trujemy „lubego” czymś niezdrowym. Na potrzeby tej wyjątkowej patelni zmniejszam ilość składników. Potrzebujemy zatem pół szklanki mąki (może być razowa), pół szklanki kaszy manny, ¼ szklanki cukru+ cukier waniliowy, szczypta proszku do pieczenia, 100g masła i… 3-4 jabłka-najlepiej takie ssssoczyste, żeby wycisnąć z nich jak najwięcej witaminek i miłości i szczypta cynamonu. Suche składniki mieszamy, jabłka obieramy, tarkujemy, dosypujemy cynamon. Na patelnię (nierozgrzaną!!) wrzucamy połowę mieszanki suchych składników, przekładamy ½ jabłek, wysypujemy resztę suchej mieszanki (zostawiamy 3 łyżki na posypanie wierzchu), wykładamy resztę jabłek, wysypujemy końcówkę suchych składników. Tak przygotowany deser przykrywamy równomiernie wiórkami masła. Masło jako jedyny „mokry składnik” musi dotrzeć w każde miejsce niby-ciasta. Włączamy palnik pod serducho-patelnią. Oprócz masła, które nasączy nasze cudo, z pomocą przyjdą także jabłka, więc spokojna głowa, nic się nie przypali!:) Pozostaje przypiec na małym ogniu przez 15-20 minut. Można się wspomóc przykrywką na 5 minutek. A później zgrabnie (oczywiście w całości! ;) )przełożyć na talerz i urozmaicić ulubionym smaczkiem Waszych Wybranków. W moim przypadku będzie to na pewno sosik malinowy lub lody waniliowe. Ostatni kluczowy składnik przy podawaniu przysmaku? Buziak ze szczyptą miłości Drogie Panie :)
    Pozdrawiam, DD dagus90@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne nagrody, solniczka i pieprzniczka mnie po prostu urzekły!!! :)))
    Na takiej fajnej patelni można przygotować mnóstwo pysznych dań, wszystko zależy od naszych upodobań i tego, co mamy pod ręką ;)
    1. Na początek może jajecznica, gdyż mój mąż wręcz ją ubóstwia. Koniecznie z boczkiem i jego ukochanymi grzybami, np. maślakami, oczywiście zimą mogą to być pieczarki, które również są bardzo smaczne. Do tego cebula i przyprawy wedle uznania.
    2. Kolejne z ulubionych dań robionych na patelni przez mojego męża, to smażone boczniaki - kotleciki. Kapelusze boczniaków myjemy, moczymy w mleku przez kilka minut, solimy, pieprzymy, wedle uznania dodajemy inne przyprawy. Obtaczamy w mące, następnie w roztrzepanych jajkach, panierujemy w bułce. Smażymy na oleju, aż boczniaki będą rumiane z obu stron.
    3. "Kotleciki" z żółtego sera (ok 150 g) i piersi kurczaka z przyprawami (oregano, czosnek granulowany, sól pieprz, majonez). Pierś kroimy w kostkę. Ser ścieramy na tarce o dużych oczkach. 3 jajka, 3 łyżki mąki ziemniaczanej i 3 łyżki majonezu mieszamy w miseczce. Dodajemy mięso, ser i przyprawy. Na patelni rozgrzewamy olej. Masę mięsną nakładamy łyżką lekko przyklepując, formujemy kotleciki. Smażymy z obu stron na złocisty kolor. Podajemy z ziemniakami lub frytkami i surówką.
    4. No i oczywiście moje ukochane naleśniki, które chyba nigdy mi się nie znudzą, gdyż można je jeść na wiele sposobów - na słodko, na kwaśno, z mięsem, warzywami - wedle uznania. Ja bardzo lubię naleśniki z nadzieniem owocowym (np. z truskawkami, jagodami, z bananem, czy gruszką) polane słodką śmietanką i czekoladą. Bardzo lubię również te ze szpinakiem, a mój mąż oczywiście z grzybami :)
    Pozdrawiam,
    sslonko@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwszą myślą jaka mnie naszła, gdy zobaczyłam taką patelnie, pomysł na obiadek we dwoje.
    Gulasz po węgiersku z plackami ziemniaczanymi w kształcie serduszka i kwaśną śmietaną.
    Mimo iż nie jestem jakąś doświadczoną kucharką, młodszą jeszcze niż Ty, to naprawdę chciałabym zobaczyć minkę mojego mężczyzny kiedy podaje mu takowy obiadek :)

    karolinaslawinska@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Kolacja przy świecach by była, patelnia w kształcie serca by nas ucieszyła.

    Zrobiłabym proste danie,ale z serduszka podane..

    Czy wiecie co to takiego? co mogłoby być tak pysznego? ..

    Spaghetti moi mili, z patelni byśmy się ucieszyli... [!]

    Byłoby romantycznie,przy świecach tak magicznie.. :)

    Z jednej miseczki wspólne jedzenie,przy tym amorki i buziaków ślenie..

    Długi makaron umie połączyć ,bo przecież z jednej i drugiej strony musi się skończyć:)
    _____
    Proste,ale z sercem <3 KCD :*
    _____

    mokrzycka.angelika@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam,
    A ja przygotowałabym dwa dania:
    1. Na słodko będzie OMLET CESARSKI z cukrem pudrem.
    •1/4 szklanki mąki pszennej
    •1/4 szklanki mleka
    •3 łyżeczki cukru
    •4 żółtka
    •4 białka
    •sól
    •masło do smażenia
    Żółtka mieszamy z mlekiem, mąką, cukrem. Odstawiamy do ciepłego miejsca. Białka troszkę solimy i ubijamy na sztywną pianę. Do miski z podrośniętą troszkę masą żółtek dodajemy ubite białka i delikatnie mieszamy łyżką. Na patelce rozgrzewamy masło i wylewamy masę, niezbyt grubo, bo omlety się robią pulchne i delikatne i przykrywamy pokrywką, pieczemy na małym ogniu. Kiedy z wierzchu ciasto się zacznie ścinać, obracamy na drugą stronę na chwileczkę i gotowe :) Można polać sosem owocowym albo posypać cukrem pudrem, bądź do masy dać rodzynki. Idealne danie danie dla dwojga :D

    2 Drugie danie to pożywna FRITTATA z warzywami.
    •1 ugotowany ziemniak
    •½ czerwonej papryki
    •½ cukinii
    •½ cebuli
    •½ marchewki
    •2-3 plastry szynki
    •1 łyżeczka słodkiej, wędzonej papryki
    •oliwa z oliwek do smażenia
    •sól, pieprz
    Ziemniaka kroimy w plastry (ważne by ziemniak nie był rozgotowany, musi być twardy), marchewkę, cukinię w talarki, paprykę w paski, a cebule w pół-talarki. Pokrojone warzywa podsmażać na oliwie z oliwek. Zaczynamy od ziemniaka, tak by mocno się zarumienił. Następnie dodajemy cebulę, marchewkę, paprykę, i cukinie. Smażymy aż warzywa zaczną się karmelizować. Układamy plastry szynki. W misce rozbijamy jajka dodajemy odrobiną soli i wędzoną papryką, dokładnie roztrzepujemy. Wylewamy masę jajeczną na patelnię, przykrywamy pokrywką i czekamy aż jajka się zetną, przewracamy wtedy na drugą stronę. Smażymy jeszcze przez ok. 6 min. Pyszne :)

    cj88@poczta.fm

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak jest miłość to musi i być pikantnie...Dlatego przygotowałabym tortillę z serem, warzywami, kurczakiem i mega ostrą papryczką, tak żeby później móc ugasić nasze pragnienia.Pragnienie czego? To już niech zostanie moją pikantną tajemnicą:)

    mikusia_82@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Gdybym miała użyć takiej patelni na śniadanie we dwoje to usmażyłabym pyszny omlet biszkoptowy, podany z domową konfiturą. Gdybym miała przyrządzić danie na inny posiłek to przyrządziłabym pyszną pizzę z patelni - z duuuużą ilością pysznego ciągnącego się sera. I do tego kieliszek dobrego wina.

    OdpowiedzUsuń
  21. Zapomniałam o mailu: shinju1@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. Na patelni w kształcie serca przygotowałabym pyszne, czekoladowe naleśniki, które po usmażeniu ozdobiłabym kolorowymi galaretkami, brzoskwiniami, bananami, ananasami, kiwi, truskawkami, bitą śmietaną i polewą toffi - czyli wszystkim tym, co mój mężczyzna kocha najbardziej.
    Mogłabym wyrazić swoją miłość do niego poprzez danie :) coś świetnego!! :)

    agnieszkazg@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  23. Gorąca Tortilla de patatas, czyli ukochane danie Sancho Pansy.

    Składniki:
    Ugotowane ziemniaki
    Średnia cebula
    Czerwona papryka
    Szczypior
    4 jaja
    łyk mleka
    sól, pieprz, cząber.

    Przygotowanie:
    Schodzimy z osła, ugotowane ziemniaki kroimy w plastry. Układamy 1(!) warstwę na rozgrzanej patelni z roztopionym masłem. Cebulę pokrojoną w pióra rozsypujemy na ziemniakach. Jajka roztrzepać z mlekiem i przyprawami, zalać patelnię. Na jednej połowie serca ułożyć paprykę pokrojoną w paski, a na drugiej szczypior posiekany. Smażymy na wolnym ogniu, do momentu ścięcia się jajek (może to trochę potrwać).
    Gotowe serce dzielmy z drugą połową (Sancho dzielił się z facetem, widać tak też można). Wygodnie jeść w ręce, jak pizze. Danie jest lekkie, ale bardzo pożywne, sprawdza się w upały, stąd hiszpańskie pochodzenie. Strawa równie smaczna na zimno. Po posiłku koniecznie położyć sie brzuchem do góry i bujać dalej w obłokach.
    que aproveche !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sancho uwielbia te przysmażone ziemniaki, zapach cząbru i leżenie brzuchem do góry po takim lekkim i pożywnym posiłku. Trzeba tylko znaleźć jakiegoś osła, by potem posprzątał;)

      Usuń
  24. Po pierwsze boska patelnia!! Po drugie każdy domownik w Moim domu ma inne swoje ulubione danie.
    Mojemu bratu musiałabym "utrzaskać" kotleta schabowego w kształcie serca i usmażyć na tej niezwykłej patelni,
    Mojej Mamie zrobiłabym jej ulubionego niezwykłego wielkiego racucha z jabłkami, który idealny w swoich kształtach posypany cukrem pudrem rozgrzałby Moje zmysły!
    Tacie oczywiście jajko sadzone-ale musiałabym albo skombinować jajko strusia, albo z jajek kurzych niezwykłe serduszkowe sadzone zrobić.
    A ja sama zjadłabym Boskiego serduszkowego placka ziemniaczanego na słodko czyli ze śmietanką i cukrem. Pycha. Już widzę jak te serca zagoszczą na Moim stole!!!
    agata.17ko@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  25. Oczywiście będąc szczęśliwym posiadaczem takiej patelni przygotowałbym na niej super extra pyszne desery , lecz pierwszym od którego bym zaczął byłyby naleśniki z lodami waniliowymi , gdyż ja i wszyscy w rodzinie nie mogą się obejść bez tej pyszności , a naleśniki w kształcie serca naprawdę poprawiłyby wszystkim apetyty :]
    lolex199423@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  26. ja zrobiłaby pyszny romantyczną kolację:

    Na początek rozcięłabym pierś kurczaka i rozbiła, przyprawiłabym ulubionymi przyprawami i usmażyła pyszne kotlety w kształcie serc, do tego podałabym oczywiście pyszne surówki, i pieczone ziemniaki z ziołami,a na deser coś co jest najwspanialsze: pyszne naleśniki waniliowe (do ciasta naleśnikowego dodaje trochę esencji waniliowej lub wanilii) polane gorącą roztopioną czekoladą i posypane świeżymi truskawkami
    hankaboj@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  27. Oczywiście omlet z jagódkami od serca dla serca;)
    Pięknie podany z bita śmietaną;)

    angelisiaa018@interia.pl
    na fb Angelika Joasia Ł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przygotowałabym biskwit z bitą śmietaną i konfiturą brzoskwiniową. A to dlatego, że miłość jest delikatna i słodka jak biskwit, rośnie też w miarę konsumpcji i powinna być osładzana, upiększana i dojrzewać co spełnia konfitura brzoskwiniowa.

      Usuń
    2. Anonimowy Mar2,2012 08:52AM,
      czyli powyżej to ja Henryka Zaorska simona38@op.pl

      Usuń
  28. a ja mam taką patelnie, więc dam wygrać innym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  29. Na tak pięknej patelni przygotowałabym pyszne, puszyste naleśniki dla mojej Drugiej Połówki.
    Do tego wystarczy niewiele:
    1 szklanka mąki
    1 jajko
    szczypta soli
    2 łyżki oliwy
    łyżeczka sody
    pół łyżeczki proszku do pieczenia
    100 ml mleka
    100 ml wody gazowanej

    Mąkę przesiewam z proszkiem do pieczenia i sodą. Dodaję sól, żółtko, oliwę, mleko i wodę gazowaną. Wszystko dokładnie mieszam. Dodaję pianę ubitą z białka. Delikatnie mieszam. Na rozgrzanej patelni posmarowanej odrobiną słoninki smażę puszyste naleśniki w kształcie serca, które podaję zbitą śmietaną i malinową konfiturą domowej roboty :)

    ilonar2301[at]gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  30. Przy pomocy patelni w kształcie serca przygotowałabym wielki placek nadziewany, gdzie jedna połóweczka kusiłaby jabłkiem a druga bananem :). Taki zestaw serduszkowy byłby dla nas odlotowy.
    Kolejną propozycją byłby omlecik jajeczny z groszkiem, gdzie serduszko w kropeczki zielone prezentowało się fantastycznie.
    A gdyby to nie poruszyło mojego Ukochanego zrobiłabym na tej cudnej patelni omlet z odrobiną "czerwonej miłości" w postaci czerwonych pomidorów i chili, który w pełni by nas rozpalił :).
    Takie smakołyki z patelni w kształcie serduszka
    ucieszyłyby nawet naszego małego w "brzuszku" maluszka :).

    Polubiłam profile na facebooku :)
    e-mail: barbara08@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  31. Na takiej patelni zrobiłabym wspaniałego(jak nasza miłość, wielkiego(jak nasze uczucie) i słodkiego (jak nasze pożycie) racucha jabłkowo-bananowo-śliwkowego.

    2 szklanki mąki pszennej
    pół szklanki cukru
    1,5 szklanki mleka
    4 jajka
    4 dkg drożdży
    cukier waniliowy
    olej do smażenia
    cukier puder do posypania
    2 duże jabłka
    4 banany
    10 suszonych śliwek

    Z drożdży, cukru i 1/4 szklanki ciepłego mleka robimy rozczyn, który odstawiamy na 30 minut. Następnie dodajemy kolejne składniki. Jabłka i banany można drobno pokroić i zmiksować z resztą ciasta, bądź dodać po zmiksowaniu, aby były w kawałkach.
    Uwielbiamy owoce w kawałkach i dodaję do tego wcześniej namoczone śliwki :)

    Wszystko oproszę cukrem pudrem, może odrobiną startej na tarce mlecznej czekolady... Albo z dżemem jagodowym...

    Pełna fantazja :) I prawdziwy raj :) Skonsumowalibyśmy go wspólnie w łóżku... A co potem z rozpalonymi myślami... ;)

    timido2@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przygotowałabym pyszną kolorową frittatę. Do frittaty można dodawać wszystko co się lubi:warzywa, wędliny, mięso, owoce. Każda wersja może być smaczna – to zależy od naszych upodobań, a możemy ją skomponować wspólnie, np.każdy dekoruje swoją połówkę serca wg upodobań smakowych. Można frittatę podsmażyć najpierw na tej pieknej patelni, a potem razem z patelnią wstawić do piekarnika i zapiec.
      Jola66
      p.jola1@wp.pl

      Usuń
  32. Przy pomocy serduszkowej patelni przyrządzę… nachos! Zrywam z trójkątną tradycją. Zdefiniuję kuchnię meksykańską na nowo.
    Potrzebne jest tylko: 4 łyżki mąki kukurydzianej, 6 łyżek mąki pszennej, 50 ml gorącej wody, sól i chili. Mieszamy, wyrabiamy, wałkujemy na cienkie ciasto. Smażymy. Celebrujemy każdy kęs. Niezapomniane doznania (nie tylko kulinarne!) gwarantowane… :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapomniałam o mailu: mariola.wisniewska@vp.pl

      Usuń
  33. omlet z warzywami. dz945@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  34. Moja druga połówka jest mięsożerna, więc daniem dla niego, będzie gruby kawał mięsiwa, np karkówki, przycięty na kształt serca o wielkości patelni.
    Wcześniej, mięso zostanie na krótko zamarynowane i przyprawione na bardzo pikantnie (mięsożerna połówka lubi też na ostro :)
    Taki wieprzowy ala'stek, nie bardzo spieczony, soczysty, podany drugiej połówce, to niczym...serce na dłoni :)

    jolanta_warszawska@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  35. A ja bym usmażyła jajeczniczkę z kiełbaską dla moich wspaniałych i bardzo kochanych Mężczyzna- Męża i Synka
    tinaW@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  36. Na takiej patelni zdecydowanie przygotowałabym pyszny czekoladowo-pikantny omlecik w kształcie serduszka. Idealne danie na romantyczne śniadanie :)

    Pozdrawiam,
    B
    ryba022@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  37. Patelnia w kształcie serca? To tylko do śniadania, jakie pamiętam ze wspaniałych lat dzieciństwa. Przygotowywała mi je najukochańsza babcia, z pewnością dorzucając do składników mnóstwo miłości. Teraz i ja mogłabym takie przygotować - czy to dla męża czy dla synka za kilka latek :)


    PUSZYSTY OMLET O DELIKATNE SŁODYCZY (Z SEZONOWYMI OWOCAMI)

    jajka, 2 szt
    cukier puder, 2 łyżki
    mąka, 2 łyżki
    mleko, 1/4 szklanki
    opcjonalnie, dodatkowo: truskawki, maliny lub inne owoce




    1. Białka oddzielamy od żółtek.

    2. Żółtka ubijamy z łyżką cukru pudru na puszystą pianę, następnie dodajemy mleko i 2 łyżki mąki. Wszystko dokładnie miksujemy.

    3. Białka w osobnym naczyniu ubijamy na pianę, dodajemy łyżkę cukru i ubijamy jeszcze chwilę. Do masy z żółtek przekładamy pianę z białek i lekko mieszamy łyżką.

    4. Na patelni rozgrzewamy odrobinę oleju wlewamy masę omletową. Smażymy na małym ogniu przez chwilę, następnie przewracamy na drugą stronę.

    5. Taki omlet na słodko doskonale nadaje się na letnie śniadanie - wyśmienicie smakuje na przykład ze świeżymi truskawkami albo malinami!



    a.filipowska@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  38. Tyle propozycji, teraz czas na moją :)
    Posiadając taką patelnię wyczarowałabym każdy posiłek!
    Śniadanie: Lawendowo-malinowe pancakes
    Drugie śniadanie: Prażone w winie jabłka i gruszki
    Obiad: Słoneczne risotto z czerwoną fasolą i kukurydzą
    Podwieczorek: Prażone orzechy i ziarna słonecznika
    Kolacja: Tost francuski

    alexanderka@autograf.pl

    OdpowiedzUsuń
  39. Przepiękne prezenty, a jeszcze pyszniejszy cel zabawy. To fakt Walentynki są raz w roku, a kochać należy całe 365 dni i jeden dzień dłużej. Powiadają, że przez żołądek do serca mężczyzny najszybciej się "dopchać". Ja mam takich dwóch mężczyzn mojego życia dla których warto gotować. Moja propozycja na Twojej patelni to:

    Pizza mini Walentinii: w kształcie serca z mnóstwem dodatków (z przepisu pizza z patelni) w postaci salami, czerwonej papryczki, sera fety, rukoli, cukinii i brokułów, żeby było nie tylko pysznie a zdrowo.
    Na talerzu prezentuje się świetnie w towarzystwie pomidorków koktajlowych polanych olejem z pestek dyni. Obiadek przepyszny.
    wascin@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  40. Ponieważ ta oto patelnia jest niezwykle wesoła, romantyczna, nieco sexy a przy tym wszystkim nietypowa, bo odróżniająca się od całej reszty swoich konkurentek, wydaje mi się stosowne docenić jej cechy i przyrządzić na niej posiłek, który by im w zupełności dogodził - coś radosnego, emanującego kolorem świeżej zieleni, połączonego z dużą dawką ciepłych kolorów wydobywających z siebie wiele miłości. Do tego wszystkiego składnik niebanalny, owszem żaden znowu kosmiczny, jednak ciut z innej beczki, tak aby uhonorować uniwersalność sprzętu na którym przygotowałabym posiłek. Tak, długi wstęp, brzmiący jakby napisał go ktoś z innej bajki, niektórzy stwierdziliby - nie mający równo pod sufitem pasibrzuch. Ale jestem tylko młodą dziewczyną, która wierzy, że można troszkę poszaleć z ubieraniem posiłku w piękne słowa. I wcale nie oznacza to, że jestem zwolenniczką nietypowych, wymyślnych dań, wręcz przeciwnie uwielbiam prostotę i rzeczy wszystkim znane. Tak więc dokładnie wiem jaki posiłek bym przyrządziła - i nie zaskoczę nikogo, że byłby to omlet. Omlet w zielonym kolorze, z prostymi dodatkami w postaci czerwonych słodko ostrych warzyw, zieleniny, z dodatkiem czegoś niespodziewanego, uwieńczone startym serem. Tak więc oto już przechodzę do konkretów i przedstawiam mój przepis na wymarzony omlet:

    składniki:
    250g świeżych liści szpinaku
    garść liści rukoli
    5 jajek
    3 łyżki wody niegazowanej
    6-8 pomidorków koktajlowych pokrojonych w plasterki
    jedna łyżeczka przyprawy chilli
    cieniutko pokrojona w plastry kiełbaska chorizo
    czerwona marynowana papryka peperoni (łagodna)
    starta mozzarella (150g)
    świeża bazylia posiekana
    oliwa w oliwek
    ocet balsamiczny
    sól, pieprz


    Przepis:
    Jajka wbijamy do miksera, dolewamy wodę i dosypujemy cały szpinak, połowę posiekanej bazylii, trochę soli i pieprzu do smaku. Miksujemy. Potrzebne nam dwie patelnie. Najpierw na jednej podsmażamy przez chwilkę (max 2 minuty) na oliwie chorizo razem z pomidorkami, papryką i przyprawą chili. Przygotowaną wcześniej miksturę jajeczno-szpinakową wylewamy na rozgrzaną patelnię z oliwą. Smażymy omlet. Po około 1-2 minucie na omlet nakładamy wszystkie uprzednio podsmażone warzywa. Po kolejnych 2 minutach sypiemy na wierzch rukolę a następnie startą mozzarellę. Trzeba pamiętać, aby często potrząsać patelnią. Po następnej minucie bądź dwóch, omlet powinien być gotowy. Przekładamy go na większy talerz dla dwojga (najlepiej mieć talerz do pizzy). Posypujemy wierch świeżą bazylią oraz skrapiamy leciutko octem balsamicznym.
    Gotowe.

    Jako, że jest to danie odpowiednie i na rano, popołudnie i na wieczór, można kombinować z dodatkami w postaci napojów, jednak ja dokładnie widzę ten przysmak w towarzystwie schłodzonej wody z plasterkiem limonki i kilkoma listkami mięty.

    Oto moja wizja. Czytam to i sama oczom nie wierzę, że tak mnie ten pomysł pochłonął. Danie wymyśliłam, przyznaję, w trakcie pisania. Rezultat jest taki, że teraz nie ma dla mnie możliwości, abym tego nie przygotowała. Jest 2 nocy i najchętniej zrobiłabym to już teraz. Mam patelnię, mogę działać. Jednak chyba właśnie dzięki tej możliwej nagrodzie, tak naprawdę na to wpadłam, tak właściwie była podstawą dla tego dania, więc mimo wszystko odczekam do wyników. Może uda się połączyć to wszystko w jedną całość :)

    Pozdrawiam, Basia.

    -> bara90@poczta.fm

    OdpowiedzUsuń
  41. Na takiej patelni przygotowałabym jajecznicę ze szpinakiem. To ulubione danie mojego Męża! Jest szybka w przygotowaniu, dodaje mnóstwo energii i witamin. Po takim posiłku z TAKIEJ patelni romantyzm wzrasta jeszcze bardziej ;)

    Składniki:
    - opakowanie mrożonego szpinaku (lub świeżego),
    - 2-3 ząbki czosnku,
    - pół szklanki rosołu,
    - 1 niewielka cebula,
    - 7 jajek,
    - sól, pieprz, czosnek granulowany,
    - masło/olej do podsmażenia.

    Na niewielkiej ilości masła/oleju podsmażamy posiekaną cebulę i czosnek. Po chwili dodajemy mrożony (lub świeży posiekany) szpinak. Dusimy do odparowania nadmiaru wody. Następnie dolewamy rosół. Dusimy przez ok. 10 minut. Wbijamy jajka, mieszamy. Smażymy jeszcze parę minut, przyprawiamy. Podajemy z chlebkiem pita. Smacznego!

    marikac1@wp.pl
    Na FB: Marika Wojciechowska

    OdpowiedzUsuń
  42. Mój Ukochany uwielbia robione przez mnie placki (alternatywa dla ziemniaczanych), więc kształt serca byłby kozacki :) Papka na placki standardowa, z tą różnicą, że oprócz startych ziemniaków dodaję taką samą porcję rozgniecionych gotowanych brokułów. Można dodać posiekanej natki pietruszki. Smażone nie na kolor złoty, a raczej.... zielono-brązowy :) i obowiązkowo domowy sos czosnkowy. Nie ma co się przejmować uciążliwym zapachem- ukochany wybaczy, ponieważ sam będzie jadł i będzie wniebowzięty :)

    odalabbkonkursy@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  43. To co moja żona lubi z moich potraw to są "ruskie" i "meksykańskie" naleśniki czyli naleśniki z farszem do pierogów ruskich oraz z mięsem, kukurydzą, pieczarkami i chili. A naleśniki w kształcie serca na romantyczną, pikantną kolację przy świecach... mmm! Już widzę jak mi moja żona dziękuje za nią :)

    m_wilq@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  44. Na patelni w kształcie serduszka
    Zrobiłabym śniadanie, które zaniosłabym prosto do łóżka.
    Usmażyłabym naleśniki na tort naleśnikowy
    By mój mąż był zadowolony i zdrowy
    Przełożyłabym je dżemem
    Lub z cukrem białym serem.
    Albo ze szczypiorkiem jajecznica
    Którą mąż mój się zachwyca
    Może placuszki ryżowe
    Albo babeczki bezowe.
    Co bym zrobiła- nie ważne jest
    I tak mój mąż mówi „MOJA ŻONKA JEST THE BEST”
    Może wygram patelnię w kształcie serduszka
    Na niej śniadanko zaniosę do łóżka
    Wspólnie śniadanko jeść będziemy
    I pełni energii z łóżka wstaniemy.

    a_pernal@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  45. Na patelni przygotowałabym cokolwiek (mój mąż jest wszystkożerny :)),już samo podanie na tak oryginalnej patelni jest ciekawe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. marcelinka915@wp.pl

      Usuń
  46. Na patelni w kształcie serca na romantyczne śniadanie zrobiłabym frittatę ze szpinakiem. Jednak na obiad zrobiłabym placki cukiniowe z fetą lub placki pieczarkowe.

    jozefinach@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  47. Moja ukochana kobieta uwielbia słodkie desery, więc przygotowałbym serce z serem ricotta i truskawkami. Serek i truskawki wymieszane z mlekiem, mąką i jajkami usmażyłbym na serduchowej patelni i z przyjemnością bym patrzył, jak Ania rozpływa się nad delikatnym, różowym sercem.

    iksrudass@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  48. Usmażyłabym serce z kaszy manny z nalewką wiśniową, wiśniami i brązowym cukrem. Mąż padłby wrażenia, a przy tym byłoby zdrowo i kolorowo. I afrodyzjakowo :)

    metafizyka@buziaczek.pl

    OdpowiedzUsuń
  49. Coś pysznego, coś niebanalnego, coś OD SERCA... Jednocześnie coś sytego i najlepiej orientalnego, bo mój najdroższy uwielbia wschodnią kuchnię!
    Ciekawe, co by powiedział, na serce z otrąb i paluszków surimi, zamiast tradycyjnych placuszków. Całość, czyli wielkie serce, polane sosem curry. Robi wrażenie!

    anisiapetra@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  50. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  51. na tak wspaniałej patelni mojemu ukochanemu przyrządziłabym omleta z mięsem i warzywami, musiałby być lekko pikantny - jak nasza miłość! Ukochany je uwielbia a kształt serca wywołałby w nim miłe uczucie.

    nataliabartoszuknr2@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  52. Ostatnio szukałam natchnienia na walentynki... Pomysł miałam, ale gorzej z wykonaniem... Albowiem brakowało mi takiej patelni :)
    Gdybym tylko ja wygrała, to przygotowałabym :

    FRANCUSKI POCAŁUNEK:

    * 6-8 jajek
    * 1 łyżka masła
    * 1 łyżka wody, mleka lub śmietany
    * sól i pieprz do smaku

    Farsz:
    * 2 cebule
    * 3-4 plasterki bekonu lub szynki
    * 2 łyżki oleju
    * tymianek
    * cząber
    * sól
    * pieprz

    Najpierw przygotuj farsz. Bekon lub szynkę pokrój w paski, a cebulę w cieniutkie plasterki. Na patelni rozgrzej olej i podsmaż na średnim ogniu cebulę na złoty kolor, posól. Pod koniec smażenia dodaj bekon lub szynkę, tymianek, cząber i pieprz. Smaż jeszcze na małym ogniu przez około 2 minuty. Przykryj.

    Jajka wbijaj kolejno do miseczki. Patelnię z masłem umieść na dużym ogniu. Jajka z przyprawami ubij widelcem. W tym czasie tłuszcz odpowiednio się nagrzeje. Gdy tłuszcz przestanie skwierczeć - wlej od razu jajka i smaż nie mieszając, a tylko podważając od brzegów omlet łopatką, by nieściśnięte jajka spływały na spód. Na gotowy omlet nałóż farsz, złóż na pół, bądź zawiń brzegi do środka.

    Dla Ciebie wszystko KOCHANIE! :*

    http://i.imgur.com/Dti6p.jpg

    martalobos@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  53. Nasza cała rodzinka od niedawna odkryła dla siebie i polubiła wszystkie dania z mąki kukurydzianej.Ta mąka jest przepyszna i zdrowa,czyli też trochę poprawia nam serduszko, ale najważniejsze ,że jest smaczna i zajada mój mały synek!!!Wbrew pozorom posiada ona wyjątkowo wysoką wartość odżywczą.
    Proponuję świetne danie ,które wspaniale smakuję!!
    Przepis na pyszne naleśniki kukurydziane z nadzieniem ze szpinakiem, dynią i orzechami.

    Naleśniki kukurydziane z warzywnym nadzieniem

    Składniki na naleśniki kukurydziane (4 sztuki) :

    200 g mąki kukurydzianej,
    300 ml mleka,
    2 jajka,
    sól.

    Składniki miksujemy na gładką masę, odstawiamy na kwadrans.

    Sos pomidorowy:

    puszka pomidorów odsączonych na sicie wyłożonym papierowym ręcznikiem (kwadrans wystarczy),
    ząbek czosnku,
    szczypta soli i cukru,
    pieprz,
    bazylia/ oregano.

    Składniki mieszamy razem, odstawiamy do przegryzienia smaków

    Składniki na nadzienie warzywne:

    2 łyżki oleju
    2 średnie cebule, drobno pokrojone
    100 g mrożonych liści szpinaku
    200 g dyni pokrojonej w kostkę
    2 garście orzechów, pokrojonych i uprażonych na suchej patelni
    100 g wędzonej twarogu
    2 ząbki czosnku
    sól, pieprz, gałka muszkatołowa

    Szpinak rozmrażamy na patelni, odciskamy z wody, siekamy. Na tej samej patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy posiekaną cebulę. Smażymy kilka minut, dorzucamy dynię. Polewamy nieco wodą, nakrywamy pokrywką i dusimy często mieszając ok. kwadrans aż dynia będzie praktycznie miękka.

    Dodajemy szpinak, przeciśnięty przez praskę czosnek i przyprawy. Mieszamy dokładnie i dusimy jeszcze chwilę już bez przykrycia, aby odparować płyn. Naleśniki można przyprawić bardziej ostro, jeśli lubicie.

    W międzyczasie smażymy naleśniki na cienko natłuszczonej patelni. Każdy naleśnik smarujemy przygotowanym wcześniej sosem pomidorowym, nakładamy nadzienie. Naleśniki szpinakowi posypujemy startym twarogiem i uprażonymi orzechami, składamy na pół i podajemy.

    Wyobrażam sobie jak świetnie będą prezentować się takie naleśniki w kształcie serduszka!!!

    vikkaj@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  54. Przygotowałabym pyszne naleśniki z dżemem truskawkowymi posypane czekoladą i wiórkami kokosowymi. Kilka takich naleśników i już mamy śniadanko pełne miłości i słodkości!



    xxsylviaxx@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  55. Na takiej wspaniałej patelni można przygotowac wiele potraw, np. naleśniki z serem, konfiturami, zapiekankę ziemniaczaną z wędzonym boczkiem, omlecik z warzywami, zapiekany ryż z owocami, sercowe placki ziemniaczane. Takie produkty będą smakowały każdemu mężczyźnie.
    r.helt@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  56. Omlet z czerwoną kapustą i rzeżuchą!!! Oryginalny kolorek, serduszkowy kształt - coś wspaniałego!

    anna_solarska@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  57. Czytam i czytam, jakie to smakołyki przygotowalibyście na tej cudnej patelni i tak się waham, czy napisać coś od siebie...Bo wiecie, moja propozycja wydaje się przy Waszych żenująco banalna.

    Ale skoro o sercowej patelni mówimy, to ja tak od serca też napisać chcę bez ściemniania :D

    Mój mąż jest kompletnie nieromantyczny i kompletnie niewybredny kulinarnie. Mało tego, ckliwe serduszka go śmieszą, a na talerzu lubi mieć proste i nieskomplikowane dania...

    Przygotowałabym więc dla niego...jajecznicę :) Z kiełbaską i szczypiorkiem. I odrobiną soli, hehe.

    Zapytacie, po cóż mi w takim razie taka wymyślna patelnia? Już spieszę z odpowiedzią-by cieszyła moje oko. JA jestem gadżeciara, lubię ładne przedmioty i gotowanie sprawia mi o wiele więcej przyjemności gdy korzystam w niej z ciekawych i zwyczajnie ładnych przedmiotów. Nawet jeśli w pełni nie wykorzystuję ich funkcjonalności. A z taką patelnią przygotowywanie najzwyklejszej jajecznicy nabrałoby uroku ...

    cyprian-25@o2.pl
    na FB Iwonka O

    OdpowiedzUsuń
  58. Na takiej patelni przygotowałabym pyszne naleśniki! Moglibyśmy raz na jakiś czas zjeść z ukochanym śniadanko na słodko - naleśniki z czekoladą - czy jest coś pyszniejszego na świecie? Poza tym miłość i czekolada to dla mnie najlepsze połączenie :)

    adrianna.fliszewska@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  59. Na patelni w kształcie serca, przygotowałabym góralskie moskale, lecz do oryginalnego przepisu dodałabym coś od siebie, tak jak kształt patelni - tak ja dodałabym coś od cudownego, bijącego wewnątrz mnie organu.

    Potrzebowałabym 5 ugotowanych ziemniaków, które bym zmiksowała ze słodką śmietanką, dodając startego oscypka, czosnek niedźwiedzi i podsmażony boczek. Na patelnie wylałabym odrobinę oliwy z czosnkiem i rozmarynem oraz smażyłabym na niesamowity złoty kolor.

    Kiedy moje ziemniaczane serduszko byłoby gotowe, polałabym je odrobiną masła czosnkowego, posypałabym zielonym szczypiorkiem i zaniosła ukochanemu mężczyźnie do łóżka. ;)

    paulinababiuch@gmail.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony wpis :)