20/10/2020

Ryż zapiekany z jabłkami


Ryż zapiekany z jabłkami

Na jesienną chandrę, na poprawę humoru, na rozgrzanie. Znakomita, domowa zapiekanka z ryżu i jabłek. Banalnie prosta, ale to w prostocie tkwi siła. Taki ryż najlepiej smakuje na ciepło podany z bitą śmietaną. Zamiast śmietany może być też serek waniliowy lub w wersji light jogurt. A i pamiętajcie, do jabłek nie zapomnijcie dodać cynamonu, to on podbija smak i sprawia, że całość wspaniale pachnie i smakuje :)

Ryż zapiekany z jabłkami

Przepis własny

Ryż zapiekany z jabłkami

Składniki:

Ryż:

  • 300 g ryżu białego długoziarnistego (3 saszetki po 100g każda)
  • 4 łyżki cukru
  • 2 szklanki mleka
  • 2 szklanki wody
Jabłka:
  • 4 duże jabłka
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu 
  • 2 łyżki cukru (mniej lub więcej w zależności od słodkości jabłek) 
Dodatkowo:
  • 1 łyżka masła + masło do wysmarowania formy
Do podania:
  • bita śmietana/serek waniliowy/jogurt




1. Do garnuszka wlewam mleko i wodę. Wsypuję cukier. Po zagotowaniu do garnka wkładam ryż w saszetkach. Gotuję na niewielkim ogniu przez 25 - 30 minut pod przykryciem, dotąd aż ryż będzie miękki.

2. W międzyczasie, kiedy gotuje się ryż przygotowuję jabłka. Obrane jabłka ścieram na dużych oczkach tarki i przekładam do rondelka. Dodaję cukier i cynamon. Całość podduszam przez 5 - 10 minut, co jakiś mieszając. 

 3. Naczynie żaroodporne smaruję cienko masłem. Wykładam połowę ugotowanego ryżu. Powierzchnię wyrównuję łyżką. Następnie wykładam prażone jabłka. Znowu wyrównuję. Wykładam pozostałą część ugotowanego ryżu, wyrównuję. Na wierzch kładę kilka wiórków masła. Formę przykrywam folią aluminiową.

 4. Naczynie z zawartością wkładam do nagrzanego do 180*C piekarnika i piekę 35 minut.

 5. Podaję na ciepło z dodatkiem bitej śmietany, serka waniliowego lub z jogurtem.

 

Smacznego!:)


Ryż zapiekany z jabłkami

3 komentarze:

  1. Też taki robię. Zjadamy ze śmietaną:) Pychotka
    Pozdrawiam, Izabela

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie się zapieka.Zatęskniłam za tym prostym,dawniej popularnym daniem. No i robi się...Dzięki za inspiracje. Zawsze zaglądam na Twojego bloga, gdy chcę coś fajnego upichcić.Nigdy się nie zawiodłam.Wszystko się udaje. Piekne zdjęcia, a ja najpierw "jem" oczami.... Pozdrawiam.Dorota.

    OdpowiedzUsuń

*cieszę się, że Cię tu widzę :)
*komentarze są moderowane ze względu na spam
*obraźliwe komentarze będą usuwane