19/05/2012

Relacja z wiosennych warsztatów Winiary


Relacja z wiosennych warsztatów Winiary

W środę 9 maja wraz z kilkoma blogerami miałam przyjemność uczestniczyć w kulinarnych warsztatach w siedzibie Winiary. Tematem przewodnim spotkania były wiosenne potrawy. Każdy z uczestników przed warsztatami przygotował dwa przepisy, z których jeden był przygotowywany na spotkaniu. Na spotkaniu poza blogerami były także osoby związane z marką Winiary.

Relacja z wiosennych warsztatów Winiary

Gościem warsztatów był Tomek Woźniak, energiczny, zabawny showmen pasjonujący się - podobnie jak my wszyscy - gotowaniem:) Tomek pokazał nam jak przygotować smaczną Sałatkę z młodych zielonych szparagów z kozim serem, orzechami i pomidorkami w winegrecie, aromatyczną i orzeźwiającą Ice tea z cytryną, pomarańczą i miętą, a na deser był Eton Mess, czyli pyszne połączenie truskawek, bitej śmietany, pokruszonych bez z dodatkiem listków mięty ;) W gotowaniu pomagali Tomkowi blogerzy i pracownicy Winiary.

Relacja z wiosennych warsztatów Winiary

Relacja z wiosennych warsztatów Winiary

 Relacja z wiosennych warsztatów Winiary

Relacja z wiosennych warsztatów Winiary

Odbyła się również krótka lekcja fotografowania potraw, po której zostaliśmy podzieleni na dwu- i trzyosobowe drużyny. 
Gotowałam wspólnie z bardzo sympatycznym i pomocnym Sławkiem:) Na dobry początek każdy duet czy trio miało przygotować Marokańskie danie - curry z kuskusem. Na początku przyrządzania potrawy mieliśmy drobne problemy z kuchenką i za szybko rumieniącym się czosnkiem, ale na szczęście uratowaliśmy całość. Każda drużyna po swojemu doprawiała i serwowała danie, wobec czego nie było drugiego takiego samego curry ;) Przepis na potrawę pojawi się w osobnym wpisie. Powiem tylko tyle, że do kuskusu dodaliśmy sok i skórkę startą z pomarańczy, odrobinę curry, rodzynki, natka kolendry, orzechy nerkowca, dwie szczypty cukru trzcinowego, troszeczkę cynamonu i nie pamiętam co tam jeszcze było, w każdym razie kasza była na słodką, aromatyczną nutę - pan Pasikowski po spróbowaniu powiedział, że ma smak bożonarodzeniowy. Moim i Sławka zdaniem taki kuskus doskonale pasuje do marokańskiego curry.

Relacja z wiosennych warsztatów Winiary

W udziale przypadły nam Skrzydełka pieczone w miodzie i morelowej konfiturze.
Cała robota polegała na zapakowaniu owego mięsa do woreczka, dodaniu przypraw i konfitury oraz umieszczeniu całości w piekarniku.

Relacja z wiosennych warsztatów Winiary

Jako, że w czasie pieczenia skrzydełek byliśmy ze Sławkiem czasowo bezczynni - przygotowaliśmy jeszcze jedno danie, był to Grillowany łosoś z aromatyczną salsą. Sławek kroił warzywa do salsy, a zajęłam się marynatą do łososia. Po czym role się odwróciły i ja zabrałam się za doprawianie salsy, a Sławek za grillowanie ryby. Całość wyszła bardzo aromatyczna i naprawdę smaczna :)

Relacja z wiosennych warsztatów Winiary


Nasz team ;)

Relacja z wiosennych warsztatów Winiary

Pamiątkowe zdjęcie z przesympatycznym Szefem kuchni Winiary - p. Jerzym Pasikowskim :)

Relacja z wiosennych warsztatów Winiary

Po wspólnym gotowaniu był czas na degustację przygotowanych przez nas potraw i rozmowę. Na koniec każdy z blogerów otrzymał niespodziankę w postaci produktów Winiary oraz ostatnio modnej książki "Ujęcia ze smakiem", z której naprawdę się ucieszyłam :)

Relacja z wiosennych warsztatów Winiary

Relacja z wiosennych warsztatów Winiary

Dziękuję ogromnie za zaproszenie na warsztaty i już się nie mogę doczekać kolejnych! Dziękuję także za wspólne gotowanie. Było smacznie, wesoło i bardzo miło :)

7 komentarzy:

  1. Bardzo fajna relacja i miło było Cię poznać. Jesteś przesympatyczną osobą.
    Ps. Mam świetną minę na zdjęciu, jak bezzębna babcia ;)) Na szczęście ledwie mnie widać.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  2. tez się wezmę za relację w ten weekend;)

    :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę Ci tej książki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. gotowałam ze Slawkiem, przesympatyczny gość.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widać, że było super:) Obym następnym razem dojechała ;)A łosoś był chyba z mojego przepisu bo coś takiego zgłaszałam więc cieszy mnie, że smakował :)
    A tak przy okazji chciałam Ci powiedzieć, że patrząc na Twoje zdjęcia to przypominasz mi Whitney która wygrała program mastechef :D Oglądałaś?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mienta, było bardzo miło i sympatycznie, szkoda że Cię nie było, mam nadzieję, że się spotkamy jeszcze na wspólnym gotowaniu:) A łosoś smakował rewelacyjnie! A co do Masterchef niestety nie oglądałam, miło mi słyszeć, że jestem podobna do zwyciężczyni programu:)

      pozdrawiam ciepło,
      ilka_86

      Usuń
  6. Po takiej relacji również zazdroszczę, że nie mogłam dojechać, ale mam nadzieję, że uda mi się dotrzeć następnym razem :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

*cieszę się, że Cię tu widzę :)
*komentarze są moderowane ze względu na spam
*obraźliwe komentarze będą usuwane